Tak sobie niedawno pomyślałam, jak człowiek przywyka do nicków. Swojego i innych. I jak to jest, że nawet poznając potem imię danej osoby często gęsto myśli się o niej nickiem właśnie. Syndrom internetu? Ciekawe. Wy też tak macie, czy tylko mnie się to zdarza?

Dodaj komentarz