dolina…

…mnie dopadła…pogoda na pewno ma na to wpływ, ale oczywiście nie jedyny…Dobrze, że chociaż wczoraj udało się pospacerować w lesie, chociaż spodnie po tym spacerze do prania (zima z błockiem topniejącym i breją)…

Zaatakowały mnie pesymistyczne myśli…wydaje mi się, że pewne sprawy stoją w miejscu…uczucie stagnacji , niemożności zmian zaczyna wyżerać mnie od środka…chciałabym móc spojrzeć optymistyczniej w przyszłość, ale dzisiaj cholernie trudno jest mi to zrobić…walczę z tymi myślami, staram się pozytywnie programować, ale nie wychodzi…boję się, że z tego wszystkiego zacznę popełniać głupie błędy…

tak bardzo chciałabym poczuć , że lepsze nadchodzi…….

Piosenka za mną „łazi”…

Finetko, uśmiecham się do Ciebie, odkąd odkryłaś po kilku dosłownie zdaniach, o co mi chodziło wtedy;)) pamiętasz…teraz "łazi" za mną piosenka w wykonaniu Gerarda Depardieu , przynajmniej wiem, kto śpiewa…Podobno to z przymrużeniem okaz wykonanie przeboju Iglesiasa starego we Francji…

Niestety, próby wygooglowania nic nie dają…może ktoś z Was zna tytuł piosenki? Puszczają ją teraz często w Jedynce, a ja miałabym ochotę ją mieć, ale nie bardzo wiem, jak znaleźć…