„Cztery Pory Roku”, Stephen King.

Czyli bardzo dobra lektura! Zbiór czterech minipowieści pod tytułami "Skazani na Shawshank", "Zdolny uczeń", "Ciało", "Metoda Oddychania", a wszystko to w ramach czterech pór roku, czyli "Wiosny nadziei", "Lata zepsucia", "Jesieni niewinności", "Zimowej Opowieści"…

Książka przeleżała się na półce długi czas, bo dostałam ją od Mamy chyba z rok albo więcej temu i sięgnęłam po nią niedawno, aby sprawdzić , czy po nieudanej przygodzie z "Historii Lisey" mogę sobie nastrój na temat jego książek poprawić. I nie zawiodłam się!

Cztery minipowieści, czy dłuższe opowiadania, jak zwał, tak zwał, ale fantastyczne.

Każde inne i na swój sposób ciekawe. Z nich czterech najbardziej podobało mi się "Zdolny uczeń", o 13 latku, który odkrywa, iż w jego najbliższej okolicy , zamieszkuje zbiegły hitlerowiec, wielki zbrodniarz wojenny. Nie informuje o tym jednak ani swoich rodziców, ani policji a zatrzymuje dla siebie ten ponury sekret i rozpoczyna się coś w rodzaju gry pomiędzy nim a starcem. Jest więc  jak to u Kinga, wspaniały opis małomiasteczkowej Ameryki, jest też ciekawe studium dorastania zarówno w opowiadaniu "Zdolny uczeń", jak i w opowiadaniu "Ciało". Mamy też opowiadanie w stylu Poe? "Metoda Oddychania" i opowiadanie, które osobiście podobało mi się najmniej, a mianowicie "Skazani na Shawshank", ale które też było ciekawe.

Uwielbiam to, w jak niby to zwykły sposób King ukazuje mroczną i ciemną stronę człowieka! Majstersztyk odsłaniania tego, czego się człowiek wstydzi…

Miłośnikom Kinga , jeśli nie czytali, hucznie polecam!

jedna dziewczyna na blogu…

…promowanym od dwóch dni na głównej stronie gazety sumituje się? że nie przeżywała żałoby, tylko martwiła się, że nie ma otwieracza. Ktoś tam inny denerwuje się, że nie przeżywa, ktoś inny ma o to do niego pretensję, że tamten nie przeżywa. Ktoś wkleja świeczki w opisy gg albo na forach i nie rozumie, że ktoś inny tego nie robi.

A może niech każdy poprzeżywa sobie po swojemu? Ten, co go to nie dotknęło, niech na siłę zmuszany do wyrażania żalu nie będzie, ten, co przeżywa, niech ma prawo do tej świeczki, czy przeżywania, a nie, że taka sytuacja jeszcze staje się powodem do sprzeczek.

Nie każdy jest taki sam, nie każdy reaguje tak samo i może warto uszanować i to, że ktoś ma zamiar włączyć się w tą żałobę, jak również to, że ktoś inny z tym się nie zidentyfikuje…bo nie ma nic gorszego, niż robienie czegokolwiek na siłę……