Czyli bardzo dobra lektura! Zbiór czterech minipowieści pod tytułami "Skazani na Shawshank", "Zdolny uczeń", "Ciało", "Metoda Oddychania", a wszystko to w ramach czterech pór roku, czyli "Wiosny nadziei", "Lata zepsucia", "Jesieni niewinności", "Zimowej Opowieści"…
Książka przeleżała się na półce długi czas, bo dostałam ją od Mamy chyba z rok albo więcej temu i sięgnęłam po nią niedawno, aby sprawdzić , czy po nieudanej przygodzie z "Historii Lisey" mogę sobie nastrój na temat jego książek poprawić. I nie zawiodłam się!
Cztery minipowieści, czy dłuższe opowiadania, jak zwał, tak zwał, ale fantastyczne.
Każde inne i na swój sposób ciekawe. Z nich czterech najbardziej podobało mi się "Zdolny uczeń", o 13 latku, który odkrywa, iż w jego najbliższej okolicy , zamieszkuje zbiegły hitlerowiec, wielki zbrodniarz wojenny. Nie informuje o tym jednak ani swoich rodziców, ani policji a zatrzymuje dla siebie ten ponury sekret i rozpoczyna się coś w rodzaju gry pomiędzy nim a starcem. Jest więc jak to u Kinga, wspaniały opis małomiasteczkowej Ameryki, jest też ciekawe studium dorastania zarówno w opowiadaniu "Zdolny uczeń", jak i w opowiadaniu "Ciało". Mamy też opowiadanie w stylu Poe? "Metoda Oddychania" i opowiadanie, które osobiście podobało mi się najmniej, a mianowicie "Skazani na Shawshank", ale które też było ciekawe.
Uwielbiam to, w jak niby to zwykły sposób King ukazuje mroczną i ciemną stronę człowieka! Majstersztyk odsłaniania tego, czego się człowiek wstydzi…
Miłośnikom Kinga , jeśli nie czytali, hucznie polecam!
