dół…

…złapał parę dni temu i nie puszcza. Jest jakiś powód, ale nie on jeden. Strasznie dużo myśli, refksji, coś tłoczy mnie od środka, czarno widzę pewne sprawy i zastanawiam się, czy puści czy będzie trzymać zajadle. Dawno tak się nie czułam, dawno nie widziałam tak beznadziejnie spraw dookoła. Dół jednym słowem.

wczorajsza mgła…

…dawno takiej mgły nie pamiętam. A wyjechaliśmy jeszcze na chwilkę wieczorem. Mgła była niesamowita. Jak coś bardzo materialnego, wydawało się, że można ją kroić. Dziwne uczucie. P. jeździło się w pewnym momencie naprawdę średnio, stwierdził, że nigdy dotąd w takiej mgle nie jechał.
Przedziwna sprawa taka mgła, wydaje się, że dusi człowieka, wtłacza go do środka…albo ja tak wczoraj miałam…

Wczoraj w ogóle był przedziwny dzień. Najpierw awaria prądu w W-wie, która zaowocowała kłopotami z wodą, potem ta mgła.

A przede mną nieciekawa niedziela, denerwuję się nią, a raczej pewnym spotkaniem , w którym muszę wziąć udział. Bez sensu spala mi to nerwy;/