Czy myśleliście kiedyś nad tym, jak to jest mieć Talent do czegoś?? Ale taki prawdziwy Talent przez duże "T". Taki biblijny, który niedobrze jest zakopać i zmarnować…
Wbrew pozorom, sporo osób jest utalentowanych. Niestety, nie wszystkie być może o tym wiedzą lub są społecznie ukierunkowane na to, że dany talent talentem wcale być nie musi (bo jest uznawany za zaletę na przykład).
Moja przyjaciółka robi na drutach i dobrze gotuje. Siostra cioteczna P. jest świetną kucharką i ma talent w rękach, robi własnoręcznie karty okolicznościowe, biżuterię z koralików, zakładki do książek, podstawki śniadaniowe itd. Ale talentem według mnie jest również fakt , że inna moja znajoma umie pisać ciekawe listy, takie, które czytam i przenoszę się gdzieś tam w opisywaną przez nią sytuację…
Inna osoba robi piękne zdjęcia, ktoś inny umie słuchać drugich (wbrew pozorom to też talent), jeszcze ktoś inny jest świetnym programistą…
Można mieć rozmaite talenty, ale najważniejsze, to nie zaprzepaścić ich , odkryć je w sobie i dać się im rozwinąć…
