do nabycia ze "Światem Kobiety". Nie widzieliśmy, więc nabyliśmy.
Jak to zawsze u Lyncha, duża doza tajemniczości, sekretów, czegoś, co wytłumaczyć racjonalnie się nie da.
Saksofonista Fred znajduje na shcodach swojej willi kasetę, na której nagrane zostaje morderstwo. Morderstwo dokonane na jego żonie a mordercą okazuje się być on sam. Od tego momentu dzieje się wiele i jak zwykle u tego reżysera, wiele niewytłumaczalnego lub takiego, które wydaje nam się, że rozumiemy, ale racjonalnie wytłumaczyć nie potrafimy.
Nie jest to chyba najlepszy film Lyncha, ale nam się podobał, więc mogę polecić.
