Całkiem się rozczytałam w tej Narnii. Kończę już piątą część. Może to taka dobra seria na moje ostatnie nastroje? Wszystko dobrze się kończy i układa pomyślnie, a dobro zawsze zwycięża. Jak dla mnie, nie miałabym nic przeciwko temu, żeby tak się w życiu zawsze działo.
No dobra, ale wiem, wiem, jestem dorosła i wiem, że takie rzeczy mają miejsce jedynie w bajkach.
A ponieważ tych na ziemi nie ma, albo zdarzają się bardzo rzadko, dlatego czytam z chęcią Kroniki Narnijskie;)
