Obyś żył w ciekawych czasach…

Chorowanie ma swoje kiepskie strony (gorączka,osłabienie albo inne "atrakcje") i swoje dobre strony (można poczytać bezkarnie w łóżku, niestety, w tym przypadku nie podjadając (zatrucie pokarmowe;( …

Są też inne strony, można obejrzeć z lenistwa a trochę, nie przeczę, z ciekawości igrzyska dla ludu, a mianowicie rozdanie Telekamer. Nagroda ta, czymkolwiek by nie była, jest chyba przede wszystkim okazją do połechtania próżności tych, którzy do niej są nominowani, a także zapewne do niezłej wyżerki na bankiecie po całej imprezce. No i pewnie okazją do poobgadywania konkurencji (kamera wyłapuje czasem niezłe minki, czy "uśmieszki", jakie strzelają podczas przemówień nagrodzonych te czy ci (jednak częściej te), którzy zdobyli drugie, trzecie, albo dalsze miejsca.

P. nie oglądał części, najpierw katował się na rowerku (ach, jak miło leżeć w tym czasie pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty), a potem poszedł wziąć prysznic. Jednak zdążył zaprorokować, że na pewno wygra Doda. Zastanowiło mnie, w jakiej to niby konkurencji Doda miałaby tam wygrać…No i kiedy on brał ten swój prysznic, zobaczyłam, że jest rzeczywiście jakaś nominacja w kategorii muzyka i faktycznie jedną z nominowanych jest nie mniej, ni więcej a Doda właśnie. Nie muszę dodawać, kto wygrał…i tak patrząc sobie na ową Dodę , zastanawiałam się, że dożyłam zaiste ciekawych czasów. Czasów, kiedy osoby pokroju Dody stają się sławne i to one w ten, czy inny sposób, stają się popularne. Jednym słowem, panie i panowie, powiększamy sobie to, co akurat w naszym przypadku powiększyć można, wbijamy się w różowy kubraczek i tlenimy się na blod, aaa, zapomniałam, panie robią tipsy i dobrą minę do złej gry…I na pewno zrobimy karierę.