Czy jest coś milszego i bardziej domowego, niż zapach pieczonego ciasta? Według mnie, nie;) A więc, właśnie roznosi się po domu…piekę jabłkowe…Przepis dostałam jeszcze w licealnych czasach od Madzika…ciekawe, co się teraz u niej dzieje. Wiem, że wylądowała w Niemczech…

Myślę tak o wszystkich, których z jakichś tam przyczyn nie usłyszę czy to w najbliższym czasie, czy też już nigdy…chyba ten czas mnie tak nastroił…

Hmmm, jutro , kiedy będę się łamać Opłatkiem przy Wigilijnym stole , wspomnę wszystkich, których znam, znałam…także tym moim wirtualnym znajomych, których poznałam jedynie poprzez emaile…podzielę się ze wszystkimi Opłatkiem tak na odległość…

Dodaj komentarz