Mikołajkowo…

Wczoraj wieczorem sympatyczny akcent. Jak mówiłam, napisałam email do Beaty Pawlikowskiej i …otrzymałam odpowiedź. Wiem, że ona lubi kontakty z ludźmi i pewnie nie mnie jednej odpisała, ale jakoś tak miło mi się zrobiło. Bardzo fajna odpowiedź, taka właśnie od Beaty, miła, optymistyczna. Poprawiło mi humor.

Poza tym, w nocy skończyłam "Miłość zimniejszą od śmierci" Anny Małyszewej (tak to się odmienia?). Myślałam, że to będzie kolejny kryminał, tak to ktoś polecił na Forum Kryminały i Sensacje, ale nie…książka była niezwykła i bardzo, bardzo wciągająca…Naprawdę, żałuję ,że nic więcej tej pani nie mogę znaleźć , chyba na razie nic po polsku nie wydano w Polsce. Szkoda.

Nie wiem, co będę teraz czytać…muszę pomyśleć.

No i był u mnie Mikołaj, czyli chyba ciągle jestem dość grzeczna;))