…nie wypiłam jeszcze ani razu piwa Żubr, ale ich reklamy są według mnie jednymi z fajniejszych, jakie są w tv. Ostatnia, z lisem goniącym zająca, super. I ten odgłosik, jaki wydaje lisek, kiedy widzi, że zajączek usiadł sobie koło wielkiego, silnego Żubra. I ten ruch noska, jaki lisek wykonuje. Takie to po ludzku prawdziwe;) Niby przekaz jest jasny, rządzi większy, ale w pozytywny sposób, bo jednak zajączek został ochroniony;)) super!
szkoły…
oglądamy wczoraj jakąś reklamę, w której jest szkoła, taka typowa PRLowska (reklama bowiem sięga lat dziecięcych obecnych 30latków). Ja się odzywam "O, patrz, taka obleśna szkoła, jak moja…ja chodziłam do takiej Wiesz, 1000 szkół na tysiąclecie państwa polskiego…tysiąclatki".
P. "Ja też do takiej chodziłem".
Ja "Patrz, że bez sensu ten PRL był i za nim nie tęsknię, to fakt, ale szkoły przynajmniej budowali, a teraz co?"… (mam na myśli chociażby sytuację na Kabatach, gdzie gmina wydaje pozwolenia na kolejne budowy domów, ale nie myśli ani o przychodniach zdrowia, ani o szkołach, skutkiem czego ludzie wożą siedmiolatków do centrum na przykład do szkół, paranoja!).
P. "Wtedy 1000 szkół na tysiąclecie państwa polskiego, a teraz 4 szkoły na IV Rzeczpospolitą".
Kurtyna, oklaski.
podkradzione w necie;)
Naukowcy udowodnili, że gusta kobiet, co do wyglądu mężczyzny zmieniają się w
zależności od pory cyklu, w której się znajdują. I tak, kobietom podczas
owulacji podobają się mężczyźni umięśnieni z wyrazistymi rysami twarzy.
Kobiety przed okresem natomiast, wolałyby patrzeć na mężczyzn z obitą i
poparzoną napalmem twarzą, skręconym karkiem, zmiażdżonymi dłońmi i piłą
łańcuchową tkwiącą w d***e.
kawał…
Z zaprzyjaźnionego forum podkradzione;)
Rzecz dzieje się na posiedzeniu Akademii Nauk ZSRR. Trofim Łysenko, główny
ideolog "nowej komunistycznej genetyki" i zwolennik lamarkowskiej teorii o
dziedziczeniu cech nabytych wygłasza referat. Lew Landau, wybitny fizyk, pyta:
– Twierdzi pan, że gdybyśmy obcięli krowie uszy, a potem obcięli uszy jej
potomstwu – itd. przez wiele pokoleń, to wcześniej czy później zaczęłyby
przychodzić na świat krowy bez uszu?
– Z całą pewnością – odpowiada Łysenko.
– A jak wyjaśni pan fakt, że wciąż przychodzą na świat dziewice?
nie bangla…
Kawał z emaila od internetowej znajomej;)
jedzie ciemnoskóry facet w pociągu i ktoś go zaczepia i się pyta "Bangladesz"?? a on wystawia rękę przez okno i mówi nie nie bangla:)
Może stare, ale śmieszne;)
Kaziu;)
Wyczytane w necie;) Niektóre osoby już to znają, ale tak mi się spodobało, że nie omieszkałam wkleić:
Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze
trzy na początek.
A sąsiad na to:
– Ale po co trzy? Słuchaj stary – ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki
kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
– Słuchaj Kaziu – to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka,
wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się
nie zmarnuj – kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie
kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie
były kaczki – to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU!
Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy – leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim
krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
– A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto…
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
– Cśśś, spie*dalaj, bo mi sępy płoszysz…
Przed meczem o wszystko;)
Dostałam od znajomego taki kawał, to się dzielę;)
14 czerwca 2006 Dortmund, godz 21:00. Komentuje Dariusz Szpakowski:
– I oto prosze Panstwa, na murawe wbiega druzyna polska. Bialo-czerwone stroje z orlem na piersi. (…) Do pilki podbiega Jacek Bak podaje do Kosowskiego
ten drybluje, przerzut na lewa strone boiska do Smolarka, strzal i GOOOOOOL! (…) Przy pilce znowu Kosowski,… Zurawski…. podaje do Krzynowka, ten krotko do Jelenia, strzal i… GOOOOOOL! Jak wspaniale gra dzisiaj nasza Narodowa Reprezentacja!…. Ale co to… teraz krzyk na trybunach wzmaga sie… co sie dzieje prosze Panstwa….. ooo taaak… !.. oto z tunelu wybiegaja pilkarze niemieccy…
3 dychy…
Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek". Żona
pyta:
– Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
– Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
– A dużo można na tym zarobić
– Oj, bardzo dużo, kochanie.
– To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy,
auto na spłacie, a czasy takie niepewne…
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
– No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
– A co muszę zrobić? – pyta zona.
– Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to
powiedz"stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać
z menadżerem i przybiegnij do mnie.
– Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a kierowca
pyta:
– Ile?
– Stówa.
– Ale ja mam tylko siedem dych.
– Pan poczeka, muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
– Józek, ale on mówi, że ma tylko 70. Zrobić to?
– Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz
mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych.
Gość się zgadza, wyciąga interes… oczom żony ukazuje się instrument
długi aż do kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
– Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
– Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy
