na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa?

Ten poszukiwany tytuł jednego z moich ulubionych komiksów z dzieciństwa (niestety, przepadł mi on gdziesik:( stanie się tytułem dzisiejszych omawiań statystykowych poszukiwań.
Zaznaczam, pisownia zachowana zgodnie z pisownią osób poszukujących.
Postanowiłam je tym razem nieco pogrupować.
I tak oto występują poszukiwania zoologiczne:

"chcem dowiedziec się co jedzą kanarki"

jak już jesteśmy przy tym zagadnieniu chcę szepnąć,że forma "chcę" jest tą poprawną. Tak więc nie dowiesz się może, co spożywają te ptaszki, za to jak należy pisać.

"jak rozpoznac kurczaka"

ale w jakim sensie? W tłumie innych kurczaków czy jak? Niesprecyzowane pytanie, niestety;)

miłosne:

oprócz nudnych jak dla mnie wciąż i wciąż poszukiwań tekstu na zaręczyny i oświadczyny (acha, Walentynki się zbliżają, zrobi się romantyczną imprezkę;) są i takie "

"ludzie sie kochaja film"

w co drugim filmie ludzie się kochają czy to uczuciowo czy fizycznie. W tej połowie, w której się nie kochają strzelają do siebie i nie lubią się zdecydowanie.

Jest też zdecydowanie grupa senna, taka jak:

"sen o uchu które urwałam"

oj, to prawie, jak Van Gogh…brrrr…

"sennik latająca ryba"

hmmmm…

albo

"jak znaleźć osobę ze snu"

no, nie wiem, czy się da, ale…życzę powodzenia;)

"czy wy też macie ostatnio dziwne sny 2009"

macie, o czym piszecie często…

są też po prostu ogólnoludzkie , ważkie problemy, które zaprzątają umysł przeciętnego człowieka, takie, jak:

"ciemny mahoń czy wychodzi ładny kolor"

na moich włosach rewelacyjny

"czy sąsiedzi mogą robić remont przez kilka miesięcy"

no, niestety, mogą, mogą…

"jak napisać dobry kryminał"

jak to rozwiążę (czytaj:sama taki napiszę) to dam znak,

"czarny wykładowca ze studentką"

ale co ten wykładowca?:)

I teraz na koniec zostawione smaczki…Wiecie, że na ogół staram się wybierać jeden, który zdobywa nagrodę poszukiwań, ale tym razem nie jestem w stanie wybrać, toteż nagroda wirtualnego uścisku dłoni prezeski tego blogu wędruje do poszukiwań:

"czy ania z zielonego wzgÓrza sĄ wśrÓd nas?"

obcy są wśród nas aż prosi się dodać…

"gość w dom nie ma kołaczy"

ale chyba jednak niekwestionowanym liderem tej grupy staje się:

"dorwe cie kochanie-liryczni mordercy".

pół wieczoru to za mną chodziło…

…wzdech za wczesnymi latami dziewięćdziesiątymi. Moda odzyskanej wolności postkomunistycznej była obłędna, fryzury jeszcze "lepsze" a krój marynarek lepiej nie mówić, ale też, co tu dużo kryć, młodość wczesna ma niezapomniany smak.
A Kabaret OTTO kojarzy mi się z tymi czasami. Bo tak;)

niniejszym stwierdzam…

, że się chyba przebranżowię i założę firmę jednoosobową, wróżeniem się zajmującą. Jakby nie było, w przeciągu dwóch tygodni wiedziałam o ciąży dwóch znajomych zanim one mi to oznajmiły (a w przypadku jednej o ciąży pomyślałam w hm, okolicach poczęcia, zatem prekognicja na całego). Zważywszy na fakt, że zdarzyło mi się to nie po raz pierwszy a także parę razy określiłam nawet płeć nienarodzonego dziecka, założę chyba firmę i zareklamuję się tak

Chiara76 serduszko na dłoni.
Teksty na oświadczyny układam.
Ciąże przepowiadam.
Płcie nienarodzonych określam.

Z Nowym Rokiem Nowym Krokiem;)

Czyli dawno nieobecne poszukiwanki internetowe.
Czego szukali szanowni internauci od 1 stycznia do dziś i od razu uprzedzam, zachowuję ORYGINALNĄ pisownię. Wszelkie więc błędy i niepoprawności proszę składać na karb nerwu poszukujących, co też z owych poszukiwań wyniknie;)

"jak zemścić się na sąsiedzie z góry"

-mieliśmy już etap "jak uprzykrzyć życie sąsiadowi z góry", widzę, że nie pomogło, więc ktoś sięga po więcej…ot, taka eskalacja uczuć…

"sylwester w rajstopach"

-znałam jednego Sylwestra, w rajstopach nie występował. W rajtuzach (gdyby ktoś szukał, też nie)

"co jest jak sie dostanie od kogos pierscionek"

-radość jest, jak pierścionek ładny…zakłopotanie jest, jak za drogi (ach te diamenty pięciokaratowe:), niezadowolenie jest, jak nietrafiony (patrz: "nietrafiony pierścionek zaręczynowy")

"co oznacza sen jak ktos  na ciebie wchodzi"

-spory brak seksu albo poczucie, że ogół cię lekceważy, wybierz, co prawdziwsze

"facet ktory sie obraza"

-ponieważ to kolejny raz, kiedy ktoś szuka tego właśnie hasła rzucam iście feministyczną odpowiedź -nie jest wart twoich uczuć. Jest to też po prostu moje własne zdanie. Facet, który się obraża niech idzie obrażać się gdzie indziej.

"co oznacza ten sen czyli pierscionek zareczynowy"

-że bardzo chcesz, aby ktoś Ci się oświadczył?

"życzenia z okazji zaręczyn"

-o rety, nie wiedziałam, że się takowe składa. Może ktoś mi pożyczy? Dziś mija 10 lat, odkąd oświadczył mi się P. 😉

"ja wam winszu"

-ja wam też…

Coś czuję,że ten rok 2009 będzie obfitował w kwiatki poszukiwane;)

egzystencjalne rozterki…

…czyli tradycyjnie, czego to nie szukają ci i owi.

I tak domyślam się, że w którejś klasie podstawówki lekturą jest obecnie "Ania z Zielonego Wzgórza". Dziecka mieć nie muszę, coby ten fakt wiedzieć, bowiem co chwila z jakimś hasłem wpadają.
Uwaga, apel do niezaręczonych dziewczyn, uważajcie, szykujcie na Święta jakąś ekstra bieliznę, bo nie ma to tamto, ale hurtowo się oświadczać naród będzie. Hasła "tekst na oświadczyny, zaręczyny" lawinowo się sypie, co pozwala mniemać, że ten okres będzie obfitował w niespodzianki pod postacią wypasionych brylantowych cacek i tekstów oświadczyn znalezionych w internecie;)
I tak z tego cyklu dwa ostatnio ulubione, czyli:

"córka nie chce oświadczyn, zaręczyn"

Jak nie chce, to nie zmuszać. Po co?

I, dylemat prawdziwy, czyli:

"jak klęknąć przy oświadczynach?"

schludnie, coby spodni nie uwalać;))

Są też oczywiście typowo przedświąteczne dylematy takie, jak:

"czy ludzie się cieszą z prezentów?"

nie wiem, jak inni, ja -bardzo;)

albo:

"jakim prezentem ucieszyć mamę" , ale czyją mamę? Bo moją, to wiem, czym ucieszyć, ale czy to samo ucieszy twoją, to niestety, nie wiem.

Są też pytania z cyklu, nie jestem pewien, czyli :

"jaki powinien być pirat?"  (P, gdy mu to czytałam odparł "pijany":),
albo "don kichot jaki był"
albo "gadżety f16" , wyjaśniam, że F16 faktycznie ma uzbrojenie bombowe, tak więc komuś niegrzecznemu jest w stanie zostawić mały gadżecik.

I niepogrupowane, ale ładne:

"na salonach życie jest"

jest, jest, a jakże, pewnie szampan leje się strumieniami…

"kleks zrobiony w kształcie żaby"

(dobrze, że nie żaba zrobiona w kształt kleksa!)

"gra anioła kto już przeczytał"

ja! ja!:)

"czy przyjaźń jest ważna w rzyciu człowieka"

przyjaźń bardzo, ale również ważna jest podstawowa chociażby znajomość ortografii;)

zasłyszane…

-Będę musiał to włożyć-powiedział pan.

-Dobrze, proszę bardzo- odpowiedziała pani.

-Nigdy wcześniej tego nie robiłem-jakby ze wstydem przyznał i uśmiechnął się do niej w jakiś taki porozumiewawczy sposób.

-Zawsze musi być ten pierwszy raz- zachęciła go pani.

-Wkładam- uprzedził lojalnie aby po chwili zakomunikować- Wyjmuję.

-Hmmmm…potwierdziła pani.

Nie, niniejszy dialog nie odbył się na targach erotycznych, bynajmniej, a w lokalnym Empiku, gdzie pan nabywał stos gazet (nawiasem mówiąc, wyraźnie kokietował panią za ladą), a dialog dotyczył jakiegoś ustrojstwa do wkładania karty, w które to, jak się wyraził, zawsze dotąd inni wkładali mu kartę a teraz musiał on sam.
Jednak dla mnie z boku dialog miał posmak czegoś zupełnie innego.
No i skończyć się musiało na posmaku, bowiem chłopa własnego w domu znowu niet (zdaje się, że zaczynam powoli rozumieć, jak się czują żony pilotów:).

Jutro mija 11 lat odkąd się pierwszy raz zobaczyliśmy i …coś zaiskrzyło…też była Sobota, też Andrzejki…nie napiszę, jaka była moja pierwsza myśl, jak Go zobaczyłam, bo nikt by mi nie uwierzył;)
Rozmarzony i sentymentalny wzdech;)

kawał, otrzymany netem;)

Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz
panna rozmawiają o swoich mężczyznach. Po parogodzinnej debacie dochodzą do
wniosku, że warto wnieść coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać
sobie trochę seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze, superwysokie
szpilki oraz maski również
ze skóry. Po kilku dniach spotykają się ponownie,
aby podzielić się wrażeniami:

Panna relacjonuje: U mnie, kiedy mój
chłopak zobaczył mnie w tym superstroju, bez słowa rzucił się na mnie.

Zaręczona opowiada: Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy.
Kiedy zobaczył mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach, seksownych
butach i masce powiedział, że jestem miłością jego życia! Potem kochaliśmy się
przez kilka godzin.

Mężatka na to: Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki
na noc, żebyśmy mogli poszaleć. Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie
seksowną, skórzaną bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzaną maskę na
twarzy. Kiedy mnie zobaczył powiedział:
"co na
obiad,Batmanie?"

z cyklu „muszę…

…bo jak nie sprawdzę, to się uduszę" czyli coś, co chyba lubicie;)
Garść poszukiwań z ostatnich parunastu dni.

"nietrafiony pierścionek zaręczynowy"

oj, ale pech…ciekawe, kto sprawdzał, ona, czy jest z tym bólem sama, czy on, jakie będą wyciągnięte wobec niego restrykcje…

"jakim prezentem można zaskoczyć mężczyznę?"

prawie każdego testem ciążowym z dwiema różowymi kreseczkami;)

"jak uprzykrzyć życie sąsiadom z góry?"

och, ta słynna polska życzliwość względem bliźnich;)

"japońskie matrioszki"

ale czad;))

"kochamdawaćprezenty"

cieszęsiębardzojateż…

"jak pozbyć się toksycznej teściowej"

aż się boję pomyśleć, co ta osoba wymyśliła…

"10-15 zdan na temat tomka sawyera"

pewnie, szybciutko zerżnę z netu i pójdę na podwórko poganiać z kolegami;) niech żyje net i zanik samodzielnego myślenia…

i na koniec zostawiłam Wam dwa cacuszka, rarytasy wręcz, a są to:

"film japoński o dziewczynie która straciła wzrok a potem mężczyzna stracił"

i the winner, czyli:

"jak się robi takie czary ze ktoś jest czymś i znika"…

no, właśnie, jak?:)

stare ale jare;)

otrzymane netem.

Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko
wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny
nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było zrobić -wyrzucić
żal, zawsze to jaki? towarzysz, zresztą prezent.. .

Przez szereg długich
dni starał się walczyć ze słownictwem
papugi.
Mówił do niej miłe słowa,
puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry
przykład… Słowem pełna poświęceń terapia.
Na próżno. Pewnego dnia,
kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i
obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale
papuga darła się głośniej.
Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak,
że wiązanki nie powstydziłby się marynarz
pływający na transatlantykach, to
jeszcze dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do
zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół.
Papuga
rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony
bełkot i nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty
sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na
jego wyciągnięte ramię powiedziała:
"Najmocniej przepraszam, że uraziłam
pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie – dołożę
wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w
przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał – taka nagła zmiana była co
najmniej szokująca – już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak
radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
-"Mogę Pana uprzejmie zapytać
co zrobił kurczak?"

idąc za mottem pani…długi wpis o niczym;)

…Grodzieńskiej, że "nie ma z czego się śmiać" w związku z paskudną aurą zaokienną podsyłam garść cudeniek statystycznych, jakie sobie skrzętnie wynotowałam.
Okazuje się, że stałam się skarbnicą wiedzy nie tylko dla chcących się oświadczać (przypominam, że codziennie trafiają się poszukiwania "tekstu oświadczyn"), ale i w sprawie adopcji, a to za sprawą popełnionego przeze mnie kiedyś tam tekstu o adopcji i jej trudach. Niestety, od pewnego czasu trafiają osoby, które poszukują haseł takich jak "czy na adopcji da się zarobić" itd. Smutne i z tego akurat nie bardzo umiem się pośmiać, bo generalnie źle to na mnie działa.

Z zaskoczeniem odkrywam , że trafiają do mnie po haśle ciąża, takim, jak "ciąża u 19latki"* (współczuję, o ostatniej dziewiętnastolatce w ciąży wiem, że sprawca ciąży wymigał się elegancko od odpowiedzialności, za to chyba dopadła go jednak inna narzeczona, bowiem się był ożenił, w wieku 19 lat! i teraz to owa już teraz dwudziestolatka będzie się bujać z dziecięciem, niestety), albo, co gorsza "niechciana ciąża z żonatym" (ojojoj, nie dość, że romans, to jeszcze wpadka? jak pech to pech).

Niestety, nie pomogę w sprawie "jak się pozbyć fobii ciążowej" (czy ktoś może mi wyjaśnić na czym taka fobia polega? pani się zdaje, że jest w ciąży, czy właśnie chce być a nie jest??).

Również nie widzę się jako ekspert w sprawie "ktoś rzucił na mnie urok". Polecam solidny spacer z masą ożywczych oddechów i zaprzestanie wiary w takie coś. Naprawdę nie warto jest sobie niszczyć życia.

Dlaczego niby miałabym być specem od problemu w stylu "jak poradzić sobie z teściową pod jednym dachem?" skoro wiem, że nie zdecydowałabym się na wtrynienie się teściom na głowę do wspólnego mieszkania z racji tego, że wiem z opowieści znajomych, że nigdy raj to nie jest i obie strony pod koniec były prawie zawsze w stanie lekkiej nerwicy i depresji?

Z drugiej strony niestety, nie wspomogę teściowej i nie przedstawię jej "ankiety dla synowej" (wyobraźcie sobie te pytania, "co umiesz najlepiej gotować?" albo "ile czasu zajmuje ci wymycie jednego okna i jakiego płynu do mycia szyb do tego używasz"? ).

Nie znałam też przysłowia "kto jaki do jedzenia taki do roboty"! 🙂 nie znałam, ale zdecydowanie nie potwierdzam z obserwacji poczynionych wokół.

"Życzenia z okazji jubileuszu nie picia", nie wiedziałam, że to się obchodzi i celebruje, ale pozwolę sobie zasugerować, że "Gratulacje! Tak trzymać!" nie byłyby chyba złym pomysłem?

Ciekawe, czego szukają ludzie trafiając do mnie po haśle "coś tam":) albo już bardziej sprecyzowanym "starożytne coś tam".

"Kiedy rozpoczęła się pierwsza kalendarzowa jesień?"  no właśnie, kiedy?:)

Jednak dopiero po haśle, które zaraz przytoczę P., któremu regularnie podczytuję hasła ze statystyk , stwierdził, że ludzie naprawdę nie rozumieją zasady działania wyszukiwarek internetowych a było to "mieszkam w irlandii i wychowuje samotnie dziecko czy moge liczyc na jakies dotacje od panstwa".

Mówiłam, że generalnie Pani Grodzieńska ma rację, i że "nie ma z czego się śmiać?".

* wszystkie cytaty zostały przytoczone dosłownie , tak jak pisali je poszukujący autorzy cytatów. Za ich styl i poziom pisząca blog nie ponosi żadnej odpowiedzialności.