czyli zabawę, w którą wciągnął mnie Adobi. Podobno trzeba podać 5 mało znanych faktów ze swego życia, a potem wciągnąć w zabawę 5 innych blogowiczów. No, to do dzieła:
1.nigdy nie kupiłam nic na Allegro i jestem z tym faktem całkowicie szczęśliwa.
2.Mam łapę do załatwiania wspaniałej pracy. Głównie innym. Może powinnam założyć agencję pośrednictwa pracy, czy coś?
3.mam ciche marzenie, aby kiedyś na mój blog trafił ktoś, kto zaproponowałby mi potem jakąś super pracę związaną z pisaniem na tematy książkowe lub podróżnicze*
*wybrane skreślić;0)
4.wierzę w miłość i nienawiść od pierwszego wejrzenia.
5.jestem wredotą chodzącą a jednocześnie idiotyczną romantyczką. Jak się okazuje, owe cechy doskonale mogą mieścić się w jednym ciele i duszy…
A teraz do zabawy chciałabym wciągnąć następujące 5 osób (wybrane te, których nie wybrali inni i blogi otwarte, wierzcie, że najchętniej poczytałabym Was wszystkich:0).
1.Raspberry-swirl,
2. Finetkę,
3.Patekku,
4.Clem,
5.Reiwsz.

Wczoraj wybraliśmy się na spacer do Konstancina. Mieliśmy ochotę sprawdzić najnowszy nabytek do apartu , czyli obiektyw, jaki P. sobie nabył. A spodziewaliśmy się tam spotkać i ptaki i być może wiewiórkę. I okazało się, że mieliśmy rację. Wiewiórka, to chyba specjalnie na życzenie P. łaskawie się objawiła;) były też ptaszki różne, ogromne stado kaczek i dwa łabędzie (reszta łabędziego stada okazała się żerować na chlebku przechodniów u wjazdu do miejscowości, co potem zobaczyliśmy).