Życzenia

Podejrzewam, że trochę z Was wyjedzie już na Święta a może nie będziecie zaglądać na bloga, więc już teraz składam Wam Najlepsze Życzenia Świąteczne, Zdrowych! Spokojnych, miłych Świąt, spędzonych w taki sposób, jaki Wam sprawi radość i szczęście.

Kolorowych pisanek, szalonych zajączków, wesołych kurczaczków i odpoczynku!

i przesyłka doszła…

Reiwsz miała rację;)…co prawda oryginalne opakowanie , a raczej koperta, w jaką M. włożyła prezent uległo zniszczeniu, ale doszło. Na cle sprawdzali, co tam jest dokładnie, bo przyjaciółka na wszelki wypadek znając moją pocztę, wysłała to przesyłką wartościową, więc zapewne widząc na prześwietlaczu, że jest tam coś w biżuterii mieli nadzieję, że wysłała mi zawieszkę z diamentami, za które zapłacę cło. Jednak, drodzy celnicy, żona władcy którychś tam Emiratów, albo Billa Gatesa nie jest moją przyjaciółką i takich prezentów mi nie wysyła.

W związku z tym, że przegrzebali i posprawdzali, ktoś na cle włożył to do nowej koperty i wysłał do mnie. Już wiem więc, czemu tak długo to szło do mnie. Najważniejsze, że doszło, bo zawieszka naprawdę śliczna. M. wyczuła mój gust biżuteryjny w 100%.

list doszedł…

ten z Anglii. Długaśny, treściwy, taki smakowity, jak to tylko list powinien być. Mniam. 🙂 tym razem szedł sporo czasu, bo około 10 dni. Ciekawe, czy dostanę przesyłkę z Australii. Powinna nadejść na dniach, ale może już w wir świątecznych przesyłek wpadła. A propos, pierwsza kartka Świąteczna tez już doszła;) Z kurczakami i życzeniami "Kalo Pasha" (zgadliście już skąd?).

serdecznie pozdrawiam…

osobę z Olsztyna? , która na przełomie wczoraj i dzisiaj czytała mój blog. Samej by mi się nie chciało spędzić nad nim tyle godzin, w dodatku nocnych. Zawsze mnie, to tak przy okazji, w jakiś sposób fascynuje, kiedy statystyki pokazują rosnące odwiedziny danej osoby, jedna odsłona, dwie, dziesięć. Jak dotąd, najwięcej za jednym zamachem, to było około dwudziestu. Osoba z Olsztyna "pobiła" rekord. Kiedy szłam spać , było około dwudziestu wejść. Dzisiaj zobaczyłam, że czterdzieści i trzy;) Ciepło pozdrawiam!

kartka z Gdańska…

…taka w sepii przedwojenna dziś do mnie dotarła. Dziękuję i dygam nóżką;) Piękna. Od razu wspomnienia gdańskie mnie opanowały. Oprócz tego w skrzynce znaleźliśmy ulotkę z warszawskiego hospicjum dziecięcego, do którego rok temu powędrował nasz 1% (myśleliście już, dokąd w tym roku wyślecie swój 1%? Pamiętajcie o tym, ważne to, nawet jeśli suma niewielka)…
Spacer okazał się przyjemny, chociaż i zakupowy. Nabyliśmy piżamę sztuk jeden dla P., dwa zapachy do kominka o zapachu zielonej herbaty, którym się tak zachwycałam ostatnio -sztuk dwie. Przy okazji, miło, pan nas pamiętał i najwyraźniej od poniedziałku chciało mu się sprowadzić ten olejek zapachowy. Fajnie. Tak się właśnie zyskuje klientów. Ostatni sklep, jaki nawiedziliśmy, to z materacami. Te, które mamy od początku mieszkania tu, są jednak za twarde, źle się nam na nich śpi, mnie z moimi kręgosłupowymi kłopotami, szczególnie. Dojrzewamy do nabycia jakichś innych. Na razie katalog wzięty. Mamy dwa na oku, które wydały się nam naprawdę fajne i miękkie.
I Merlin przysłał książki. A dzisiaj późno całkiem, bo o 21.30…
A listów z Anglii i Australii na razie nie ma…Może jutro?

sobotnia……

…impreza rodzinna udała się, więc jestem zadowolona. Zawsze najpierw się nadenerwuję, a potem jest OK. Wzbogaciliśmy się o trzy nowe magnezy na lodówkę. Odkąd pewna część rodziny odkryła, że kolekcjonujemy, widzę, że stara się uzupełniać nasze zbiory.
A teraz zamierzam odwiedzić Wasze blogi.

jakiś taki wiosenny temat bym chętnie dziś zarzuciła…

…żebyście nie myśleli, że Chiara, to tylko tak serio i ponurak i tak jak nie rzuci tygodniowo ciężkim tematem, to się źle czuje;) ale pogoda za oknem nie bardzo sprzyja…deszcz, zimno;( buro i dość ponuro. W dodatku jutro mamy mieć gości, więc się tradycyjnie nieco stresuję. Hmm…o czym by tu? O, kartki ciągle Urodzinowe do mnie napływają;) Mimo, że trochę minęło. W tym roku dostałam fajne. Jedna z kwiatkami , na ekologicznym papierze , wyprodukowana w Indiach, jedna z czerwonymi kwiatami namalowanymi (maki?), jedna na wesoło z myszkami taplającymi się w kieliszku szampana. Wszystkie inne, ale łączy je jedno, ktoś o mnie pomyślał, napisała fantastycznie, szczere, ciepłe słowa i wysłał;)
Zbiorowe dziękuję dwóm osobom, które z czytających wysłały;)