Czyli dziś pytanie z cyklu, jaki macie sygnał w telefonie komórkowym? To znaczy, co Wam dzwoni, kiedy ktoś do was się odzywa.
U mnie w starej Nokusi miałam przyszykowane kilka utwórów dla różnej grupy osób.
W nowej Nokusi, którą cieszę się od kilku miesięcy (jednak z Samsungiem się nie polubiliśmy) , mam też takie możliwości i powinnam albo coś sobie wgrać albo wybrać z tego, co dali, ale nie mogę, bo uzależniłam się od jednego sygnału, Safari się to nazywa i dosłownie muszę się bić po łapach, żeby odebrać, jak ktoś dzwoni, tak mi się podoba. Nie jest zbyt praktyczny, bo trochę trudno go słyszeć, kiedy hałas w tle, ale autentycznie przenosi mnie w afrykańskie klimaty podróży i …no właśnie;)
A Wy? Macie jakieś ulubione dzwonki? Wgrywacie sobie coś sami? Czy też macie w nosie tego typu gadżety?
czy tyle nas wyemigrowało?
Czy też po prostu Polonia, jak zawsze zawstydzi Polaków w kraju?
Tak sobie to czytam i zastanawiam się, jak to jest, że w USA było około 80% głosujących, a w Polsce, jak ostatnio wyczytałam na gazecie, do godziny 16.30 tylko 35.8%……tak się zastanawiam, że Polacy ciągle nie dorośli do demokracji, jak słowo daję.
Nawiasem mówiąc, na Kabatach, a naszym lokalu, gdzie głosowaliśmy około 15.35 , po cudownym spacerze do lasu, zauważyłam, jak zawsze, niezły tłumek głosujących, jak zawsze z dziećmi (brawo, rodzice, w ten sposób uczycie dzieci właściwej postawy obywatelskiej, niech się wdrażają od małego w to, że na głosowanie się IDZIE a nie olewa a potem narzeka).
A artykuł, o który mi chodzi jest tu:
http://wiadomosci.onet.pl/1627286,11,item.html
Irlandia…
czyli, raj na ziemi, jak napisała Dublinia. W ogóle, to pierwszy raz otrzymałam kartki z opisem…takim osobistych, zdecydowanie subiektywnym danych miejsc…o rety, super, aż duchem przeniosłam się tam i popodróżowałam……dzięki!
A znaczek z Owcą w zielonym kapelucie powalił mnie kompletnie;)))
ogłoszenie wyborcze;)
hehe, wiedziałam, że się skusicie.
A teraz na serio. Mam do oddania dwie płytki, dodawane kiedyś do ELLE z cyklu muzyka miejsc, część 4 (10 utwórów) i część 5 (9 utwórów). Jeśli ktoś z Was reflektuje, proszę o zgłaszanie się na priva z adresem, wyślę, nie natychmiast, ale wyślę na pewno.
O rozparcelowaniu płyt decyduje kolejność zgłaszania się;)
PS. Płyty mam zdyblowane, te nawet nie były słuchane, więc są nówkami totalnymi, jakby komuś używane przeszkadzały.
To jakby co, proszę o email na adres gazetowy.
Chiara.
spamerzy…
…nie mogą czuć się beztrosko, a przynajmniej w Rosji.
Oto, co wczoraj wyczytałam na necie:
http://hacking.pl/pl/news-7037-W_Rosji_zamordowano_spamera.html
Hmmm,ktoś się naprawdę wkurzył na setki emaili z propozycją powiększenia penisa, ofertami viagry i innych bzderów…
zainspirowana przez wpis…
u Aisog pomyślałam sobie, że jako dziecko uwielbiałam czytać książki, w których bohaterki przenosiły się w dawne czasy, czyli "Godzinę pąsowej róży" i , bardziej przeze mnie lubianą, "Małgosia kontra Małgosia"…
Szczerze mówiąc, do dziś dnia jest we mnie takie poczucie, że chętnie wybrałabym się w podóż w czasie. Oczywiście, nie na zawsze, ale żeby zobaczyć powiedzmy średniowiecze…i z nieco bliższych czasów, chętnie zobaczyłabym lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte w Paryżu na przykład…
Hmmmm…szkoda, że przenosiny w czasie są niemożliwe;)
śródziemnomorsko…
…u nas w domu będzie zdecydowanie…Sprawę zapoczątkowało nabycie obrazka z motywem takowym (nie będę się chwalić zdjęciem, obrazek pewnie jest z deczka kiczowaty, za to ma całą masę pozytywnej energii, pokazując morze i taką typową śródziemnomorską zabudowę, łódź, którą można wybrać się, aby poszukać jakiejś zacisznej zatoczki, więc o to mi chodzi, jak mam doła, lecę pod niego poafirmować się trochę atmosferą:0). Dzisiaj doszły akcenty dopełniające, płyta a raczej dwupak płytowy o wdzięcznym tytule "Mediterranean", które to utwory na płytki zostały wybrane przez dj Martina Moralesa. Do tego kartka zdecydowanie z widokiem śródziemnomorskim…dziękuję…
Hmmmmm….zapachniało mi tym niesamowitym zapachem, który każdy, kto w te rejony Europy się wybrał zna, niemal poczułam ogłuszający wrzask cykad (uwielbiam!), poczułam na ciele gorąc słońca, taki inny od tego, jaki czuję nawet w największe upały w Polsce………
Klimat zdecydowanie poprawiający nastrój w jesienną słotę i pluchę, która zapewne niebawem nas dopadnie…
Dzięki wielkie;) dam znać, jak mi płyty podpasowały, ale czemu mam wrażenie, że z góry będę mogła stwierdzić, że będą super?
Gdańsk, Chania by night…
Tak się złożyło, że dwie ostatnie kartki, jakie znalazłam w skrzynce, to z Gdańska i Chanii (ach, Kreta!!!) robione nocą, a może raczej wieczorem…
I tak, okazuje się po raz kolejny, że to samo miejsce zupełnie inaczej wygląda, kiedy jest półmrok rozświetlany światełkami , lampkami, światłami, które w przypadku zdjęcia w porcie chanijskim odbijają się w wodzie…
I Gdańsk uwielbiam i Kretę, tak więc wielka to dla mnie radość móc sobie oba miejsca przypomnieć i powspominać (chociaż w Chanii nie byliśmy , mam nadzieję, że następną wizytą na Krecie nadrobimy ten brak…).
o banerze…
to jeszcze tak mała uwaga. Może ktoś z Was zauważył, że dołożyłam, z pomocą P. baner. Pod Tuptusiem się on znajduje;)
Jakbyście mieli chwilkę czasu, to kliknijcie sobie weń, nie w Tuptusia, a w baner;) i zajrzyjcie. A nuż coś z tego wyniknie?
Ot, tak postanowiłam trochę tę akcję i fundację rozpropagować.
blogowe takie tam…
Ostatnio odpisywałam Chihiro na email, w którym poruszyłam sprawy blogowe.(Mam nadzieję, Chihiro, że dotarł bez problemów).
Pamiętam, kto był moim pierwszym blogowym czytaczem niezależnym, czyli nieznanym mi z żadnego forum. Monoli;) do której mam wielki sentyment do dnia dzisiejszego…Gdyby Monoli zniknęła z mojego bloga…no , nawet nie chcę myśleć;)
A na serio, mam nadzieję, że nie zaniedbuję moich "starych" czytaczy kosztem" nowych"…Bowiem to od tych "starych" wszystko się zaczęło…
Nie chciałabym, żeby odnieśli takie wrażenie…
Wszyscy zaglądający są dla mnie ważni, bowiem miło mi się z Wami rozmawia. Poznaje opinie, nie zawsze zgodne z moimi, ale to właśnie ciekawe.
A Wy? pamiętacie dwoje początki blogowania? pierwszych odwiedzających?
