…kupowało się kasety (tak, to pamiętają dinozaury) a jeszcze potem płyty. Teraz muzyki słuchamy z kanałów? strumieni? wiemy o co chodzi. Subskrybujemy, płacimy, mamy w domu muzykę legalnie. I wszystko fajnie. ALE. Ten pęd do techniki i nowoczesności, pozbawił nas, co sobie jakoś dzisiaj niesamowicie silnie uświadomiłam, gdy P. „odpalił” muzykę Sam Philips, możliwości podarowania komuś prezentu w postaci płyty. Do dziś pamiętam jaką wielką radość sprawiła mi płyta Sam Philips właśnie, przysłana mi z Londynu przez Monoli…To samo z filmami zresztą, kiedyś kupowaliśmy sobie płyty z filmem jako prezenty i w ten sposób płacąc za „usługi strumieniowe” czy jak to się zwie, pozbawiliśmy się poniekąd możliwości podarowania sobie wymarzonej przez drugą osobę płyty czy filmu. Po co komu płyta skoro ma ją zapłaconą i może odsłuchać kiedy chce?
Ech, to sobie pomarudziłam.
z cyklu…
…rodzice to jak dinozaury (albo gorzej).
Dzisiejsze pytanie na dobry dzień od Syna „Mamo, a ty pamiętasz wielki wybuch w Kosmosie?”.
Kurtyna 😛
Z Okazji…
…Dnia Mamy dla Wszystkich odwiedzających mnie Mam przesyłam Najlepsze Życzenia. Zdrowia dla Was i dla Waszych Bliskich, wiele Szczęścia, Radości. Pociechy z Pociech i partnerów aby byli fajnym wsparciem dla mam na drodze rodzicielstwa, które ma różne odcienie przecież. W tym dniu myślę też o mamach takich, jak ja, które w tym dniu mają wspomnienie swoich nieżyjących dzieci. Mam w pamięci też mamy dzieci chorych czy niepełnosprawnych, życzę Wam wiele siły i spokoju (bo zdrowia już życzyłam). Myślę też w końcu o tych, którzy swoich Mam już tu na ziemi nie mają. Również mam Was w sercu. Wiem, że jesteście tacy wspaniali właśnie dzięki Nim, Waszym Mamom.
Ja dziś siedzę i pochlipuję ze wzruszenia. Panie z przedszkola Jasia zorganizowały wspaniałą sprawę. Każde dziecko ma zdjęcie z kartką, na której zostało wydrukowane parę słów o jego mamie, jak rozumiem, słowa te są autorstwa dziecka, a na końcu wszystkie dzieci stoją z kartkami z literkami układającymi się w napis „Mamo, kocham Cię” :)))
przedszkole…
…mojego Syna wzięło udział w akcji „Zaczytani” czyli zbiórce książek dla oddziałów medycznych . Z radością i dumą przeczytałam dziś na stronie przedszkola, że dla dużych i mniejszych pacjentów zebrano aż 334 książki. Dzieci z grupy Jasia pakowały zebrane książki do pudeł, które opisywały, zalepiały pudła taśmą, dodatkowo dzieci z kilku grup wykonały zakładki do książek dołączone do pudełek. Wspaniale, prawda?
Życzenia Świąteczne.
Z Okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych życzę Wam Zdrowych, Radosnych i Spokojnych Świąt spędzonych w gronie tych, których kochacie. Poczucia Odnowy , które nam towarzyszy wiosną. Odpoczynku, który się wszystkim należy.
No i przede wszystkim lepszej pogody niż ta, która od paru dni nam towarzyszy.
zmiana czasu…
…nadciągnęła nieuchronnie. Moje zdanie na temat zmian czasu znacie, więc powtarzać się nie zamierzam. Tak czy inaczej, będziemy krócej spać i wstawać i kłaść się wcześniej w stosunku do tego do czego przyzwyczailiśmy się mając czas „zimowy”.
Z pozdrowieniami. Mimo wszystko , starajmy się dzisiaj chociaż trochę wyspać.
wczoraj astronomiczna a dzisiaj kalendarzowa…
…wiosna nadeszła. Nareszcie. Wiem, powtarzam się, nie lubię jesieni i zimy i to się nie zmieni, nie dorosnę nagle do bycia miłośniczką zimy a i nie zamierzam taką się stać.
Tak, czy inaczej, dzisiaj pierwszy dzień wiosny, Światowy Dzień Zespołu Downa a także, o czym się często nie pamięta, światowy dzień poezji.
Dzisiaj nie będę pisać jak wczoraj o poezji złej , napiszę o tej dobrej.
A mianowicie, dzisiaj z okazji dnia poezji polecę Wam serdecznie poezję Doroty Koman i Adama Pluszki.
A z okazji wiosny życzę sobie i Wam pięknej i dobrej wiosny i poczucia odrodzenia nadchodzącego wraz z nią oraz poczucia pewności, że wiosną to, co dobre jest możliwe 🙂
rok minął…
…i oto dziś świętuję 41-wsze Urodziny.
Za nieco więcej niż pół godziny będzie równo 🙂
Jak mi się żyło w pierwszym roku po skończeniu czterdziestu lat? Dobrze.
A doszła mi nie tyle pyskatość (dziś do Tani mówiłam przez telefon, że pyskata zawsze byłam tylko bardziej przejmowałam się, żeby komuś się nie zrobiło przykro) a od skończenia czterdziestki, nie wiem, katalizator to jakowyś był czy coś, uaktywniło mi się „jak mi ktoś robi przykrość mówię co o tym myślę”. Kiedyś bardziej byłam czy ja wiem, ugodowa czy może serduszko na dłoni, teraz jak mi nie pasuje a komuś się wydaje, że może mi wszystko powiedzieć a nie wiadomo w sumie, czemu bo i dlaczego podejrzewa się,że ma takie prawo? to stawiam kontrę. Jak miło. Wreszcie czuję, że żyję 😛
A serio, naprawdę jakoś dałam sobie samej więcej możliwości pokazania ludziom co mi się w ich traktowaniu mnie niekoniecznie podoba.
Jakby ktoś chciał powinszować to możemy na życzeń składanie ten wpis potraktować 🙂
Nie tak zupełnie nieoczekiwanie…
…ale jednak jak zwykle znienacka – nadciągnęła wiosna!
Ponieważ wygrałam w konkursie książkę, w warszawskiej „Księgarni Autorska” , ruszyłam się dziś do centrum stolicy. Ci, którzy mnie dobrze znają, że jak nie muszę, to tam się nie ruszam, bo nie lubię. Jest dla mnie zbyt tłoczno, zbyt hałaśliwie. No, ale wygrana a w tym tygodniu jedynie dzisiaj mogłam pojechać, więc…
Na dworze znienacka otoczyła mnie wiosna. Spodziewałam się jej patrząc na termometr przed wyjściem ale zachwyt, że nagle powietrze z chwili na chwilę zrobiło się inne ( i nawet jakby nie czuć smogu) i jakieś takie ożywienie w powietrzu i dookoła. Ludzie się porozbierali (oczywiście, nie tak do końca;) , pozdejmowali szale i czapki, rozpięli płaszcze. Jakiś taki radośniejszy nastrój w powietrzu się unosi. Myślę, że sporo osób zmęczonych już jest zimą, która w tym roku potrwała. A już ci, którzy jak ja , zimy zwyczajnie nie lubią, oczekują już zmiany pory roku.
A jak już po wyjściu ze swoją odebraną nagrodą (książka i kubek ) i oczywiście, przecież mnie znacie, kilkoma dodatkowymi książkami, zobaczyłam mazurka, który krzątał się w tłumie kotłujących się przed galerią handlową, i dygał w dziobie puszek , piórko bądź coś tam innego co tylko mazurki uważają za przydatne do budowy gniazda, śpieszę Wam donieść, że …wiosna za pasem. Wiem, wiem, że jeszcze pewnie i mróz nas postraszy i kto wie jak to będzie ze śniegiem ale psychicznie nastawiłam się właśnie na wiosnę i na to, że idzie lepsze, optymistyczne i w ogóle samo dobro.
Czego sobie i Wam oczywiście życzę jak również spokojnego , dobrego tygodnia.
Wszystkiego Najlepszego w…
…Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego.
Pamiętajmy, że nasz język polski jest piękny. Bo jest. I wciąż uczę się nowych słów , takich jak „pozaprzeszły” , słówko poznane dwa lata temu 😉
Pamiętajmy też i miejmy tego świadomość, że jesteśmy niesamowici. Władamy bowiem jednym z najtrudniejszych języków świata , ha 😉 A jeśli to w nie wierzycie, trudno, Wasza sprawa. Sprzeczać się nie zamierzam. Dopiero widząc zmagania Jaśka na polu nauki języka polskiego zdałam sobie sprawę jak naprawdę nasz język jest trudny. I jak powinniśmy być z siebie dumni, że umiemy nim władać poprawnie.
Czy macie jakieś ukochane słowo w naszym języku?
Moje jest nie dość, że raczej międzynarodowe, to jeszcze dodatkowo zdecydowanie brak mi przy wyborze obiektywizmu 😉 ale jest to oczywiście „Mama”.
A drugie, ha, nie zgadniecie, „skwer” 🙂
Podzielcie się swoimi językowymi miłościami i skarbami, proszę.
