Wydana w Wydawnictwie Prószyński i S-ka. Warszawa (2016). Ebook.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa.
To moje pierwsze spotkanie z książką tej autorki i powiem , że było ono całkiem udane.
Książka jest narracją dwóch bohaterek : mamy, Urszuli, kobiety chwilę przed pięćdziesiątymi urodzinami i jej córki, Edyty,która ma nieco ponad dwadzieścia lat.
Poznajemy je w sytuacji smutnej bo po śmierci męża i taty.
Co mi się podobało, to to, że w swojej książce autorka dała głos dwóm kobietom i tej młodej i tej starszej. I uczyniła je tak samo ważnymi bohaterkami. Które jednak tak samo marzą o tym aby w ich życiu poukładało się na dobre i aby mogły spełniać swoje marzenia. A życie nie jest idealne. Matka zostaje młodą wdową, prowadzi pensjonat w Krynicy Morskiej ale to nie spełnia z czasem jej oczekiwań. Córka po maturze nie idzie na studia czego oczekiwała Urszula a raczej szuka swojej drogi życiowej.
W „Przekonaj mnie, że to ty” poznamy galerię postaci, które będą ważne dla Urszuli i Edyty. Nie zawsze będzie wesoło i miło. Wydarzą się sprawy, które niekoniecznie zakończą się dobrze ale takie jest życie.
Matka i córka po śmierci męża i ojca zbliżą się do siebie chociaż droga do tego zbliżenia nie będzie ani łatwa ani szybka.
Obie też postanowią powalczyć o własne szczęście osobiste. Bo każda z nich przecież na nie zasługuje.
Autorka umiejscowiła sporą część akcji książki w Alicante, w Hiszpanii. Ale nie jest to książka z cyklu „wyniosła się do ciepłego kraju i żyła długo i szczęśliwie”.
Mnie się ta książka podobała bo jak piszę, cieszyłam się, że nie opowiadała tylko o młodej osobie na początku drogi życiowej ale również ważną uczyniła kobietę starszą nieco i nie odmówiła jej prawa do powiedzenia na głos, że coś jej nie pasuje,że nie czuje się do końca szczęśliwa bądź zrealizowana w miejscu życiowym, w którym jest.
Moja ocena to 4.5 / 6
