Wydana w Wydawnictwie Zysk i S-ka. Poznań. (2017). Ebook.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa.
Nie znałam tej autorki i sięgnęłam po książkę zupełnie przypadkiem, przyznaję się. Kuszona tą Portugalią i Chorwacją w tle. Nie wiem czemu, spodziewałam się więcej akcji w tych miejscach. A otrzymałam dobry kawałek prozy obyczajowej, bez zadęcia do bycia czymś innym niż jest, niemniej jednak z akcją dziejącą się głównie w Polsce, na Dolnym Śląsku, w Stawiskach. W której to miejscowości bohaterka, Alicja , pracuje w dworze przerobionym na hotel.
W życiu Alicji dzieje się trochę. Poznajemy ją w chwili rozstania z arystokratą. A akcja kończy się…nie, nie napiszę jak ale według mnie autorka zdecydowanie pozostawiła miejsce na dalszy ciąg historii Alicji.
Akcja dzieje się w dworze kiedyś należącym do Niemców. W tle zaszłości historyczne tamtych czasów. Plus ciekawy obraz tego, co dzieje się obecnie w Polsce. Poznajemy galerię postaci (Alicja, pracownicy hotelu i odwiedzający go goście), dzięki którym dobrze widać obraz i tego podziału, który teraz ma miejsce w polskiej polityce i społeczeństwie, i tego, do czego może prowadzić zapiekłość, zacietrzewienie w dociekaniu kto jakie ma teczki, jakiego haka na kogo. Plus, wina, odżałowana szczerze bądź na pokaz? Nie wiem i to mi się podobało, że nie jest to wszystko wprost i łopatologicznie wyjaśnione, autorka pozostawia to do przemyśleń czytelnikowi. Wątek aktora i jego syna, aktora-celebryty jest według mnie najciekawszy i nie wiem, dobrze to czy nie, ale miałam w pamięci konkretną osobę kiedy o tym czytałam.
Dobra obyczajowa książka , która według mnie będzie miała swoją kontynuację.
Moja ocena to 4.5 / 6
