Wydana w Wydawnictwie Nasza Księgarnia. Warszawa (2010). Ebook.
Przełożyła Ewa Horodyska.
Tytuł oryginalny Olive Kitteridge.
Po tę książkę sięgnęłam trochę przypadkiem. To znaczy nabyłam ją przypadkiem skuszona promocją (wydaje mi się, że mającą miejsce przy okazji wydania nowszej książki autorki) a chwilę na czytniku sobie poczekała. Dopiero świetny wywiad Juliusza Kurkiewicza w wakacyjnym magazynie KSIĄŻKI przypomniał mi o tym, że książka Elizabeth Strout wciąż czeka u mnie na poznanie. I była to dobra decyzja aby po nią sięgnąć bo zbiorem opowiadań, które zawsze łączy postać tytułowej Olive Kitteridge zachwyciłam się.
Trochę klimatem przypominała mi ona styl opowiadań Alice Munro ale nie jest to zarzut bo nie odczuwałam tu żadnej próby kopiowania. Po prostu obie autorki skupiają się na kobietach i wokół nich tworzą swoje opowieści.
Jak w wyżej wspomnianym wywiadzie stwierdziła Strout „To zdania przekazują opowieść”. I tak dokładnie dzieje się w jej opowiadaniach. Bywa tak, że się je czyta, czyta i nagle bach, jedno zdanie „robi” całą opowieść, że tak może kolokwialnie się wyrażę.
„Olive Kitteridge” to zbiór opowiadań, jak już pisałam, łączących się ze sobą postacią tutułowej bohaterki.
Poznajemy jej życie ale i życie osób z miasteczka, w którym Olive żyje wraz z mężem i synem jedynakiem. Olive Kitteridge jest nauczycielką miejscowej szkoły a więc będą też opowieści o uczniach, których uczyła w przeszłości.
Bardzo dobra to książka, aczkolwiek dość smutna w swojej wymowie. I jak powiedziałam do P. po jej lekturze, życie to jednak pasmo smutku i niepowodzeń.
Autorka wspaniale kreśli postaci bohaterów. Nikt tu nie jest przesłodzony i nikt nie jest tylko draniem.
To opowieści o życiu „wszędzie”. To opowieść o uczuciach, o miłości i krzywdzie. O niezrozumieniu własnych czynów a raczej ich konsekwencji. Strout pisze konkretnie ale jej zdania nie sprawiają wrażenia „suchych” , wszystkiego jest tu w sam raz.
Olive jest taka prawdziwa w swoim niepojmowaniu tego dlaczego jej relacje z synem ułożyły się w taki a nie inny sposób.
Bardzo dobra książka, którą jeśli nie czytaliście, polecam ją Wam.
Moja ocena to 6 / 6.
Wiem, że na jej podstawie powstał serial, czy ktoś z Was może go widział?
