Wydana w Wydawnictwie Czarna Owca. Warszawa (2015). Ebook.
Przełożyła Aleksandra Wolnicka.
Tytuł oryginału One Good Turn
Cykl o byłym policjancie (nie wiem czy w pierwszej części był on jeszcze „byłym” policjantem, w tej – jest) nazywającym się Jackson Brodie zaczęłam od drugiej części ale podobno nie szkodzi i chyba faktycznie nie jest to problem.
To moja druga po „Jej wszystkie życia” książka Kate Atkinson i chyba ta podobała mi się nawet bardziej.
Od razu mówię, że ci, którzy jeszcze nie czytali a chcieliby a mają nadzieję na rasowy kryminał, mogą czuć się zawiedzeni. To prawda, jest to książka z silnym wątkiem kryminalnym ale szala zdecydowanie przeważa na stronę solidnie napisanej obyczajówki, której akcja rozgrywa się podczas okresu festiwalu teatralnego w Edynburgu.
Muszę powiedzieć, że mimo, że wcale niewesołe sprawy porusza autorka, to wykazuje się takim poczuciem humoru, że podczas lektury uśmiałam się albo przynajmniej uśmiechnęłam niejeden raz. Ta książka to (o czym wiedzą niektórzy z innego miejsca) według mnie kopalnia trafnych spostrzeżeń i refleksji jak również ciekawych cytatów do zapisania sobie.
Według mnie Kate Atkinson pod pozorem postępowania bohaterów tej książki po trochu „rozprawia się” z bolączkami dzisiejszego świata.
Bohaterów w tej książce jest bardzo wielu, czasem miałam wrażenie czytając ją, że jest aż nadto tłoczno ale w sumie dość sprawnie intrygi i powiązania się ze sobą łączą i wyjaśniają na koniec. Niemniej jednak, co podkreślam, ja traktuję ją zdecydowanie niekoniecznie jako dobry kryminał a napisaną z niesamowitym poczuciem humoru i ironią obyczajówkę.
Każda z postaci jest po coś. Jedyne, do czego trochę się przyczepię to postać jednej z głównych bohaterek. Muszę powiedzieć, że w krótkim czasie przeczytałam ponownie motyw kobiety po pięćdziesiątce,z dwójką dzieci, z którymi ma ona fatalne kontakty, nie tylko z własnymi dziećmi zresztą. I szczerze mówiąc, może pechowo, że akurat teraz, ale poczułam się nieco znużona tym samym tematem „wałkowanym” po raz kolejny. No ale to w sumie jedyne moje większe zastrzeżenie, mocno subiektywne przecież.
Moja ocena to 5 / 6.
