…jednak nawiedziłam.
Do ostatniej chwili przed nie przypuszczałam, że na nie trafię. Dosłownie godzinę wcześniej nie sądziłam, że uda mi się zrealizować to marzenie. Ale się udało. Czyli warto gdzieś w podświadomości trzymać marzenia.
Miałam taki trudny zeszły tydzień, a praktycznie półtora tygodnia, że potraktowałam ten wypad jako rozpieszczenie samej siebie.
Było wspaniale. Nie wiem, może dla osób, które bywają regularnie znajdzie się powód do narzekań. Ja go nie znajduję. Może za sprawą nie tylko książek, które były dosłownie WSZĘDZIE ale za sprawą ludzi.
I tak, udało się nam spotkać z Maniączytania, właścicielką tego blogu . Razem podeszłyśmy do stoiska wydawnictwa, które wydaje książki Ałbeny Grabowskiej, z którą udało się nam zamienić kilka serdecznych słów. Potem gdy znów ruszyłam sama, przypadkiem wpadłyśmy na siebie z Kasią z tego blogu, więc znów radość. Dla mnie tym większa, że zostałam nazwana „filigranową”, co , nie ukrywam, poprawiło mi nastrój bo o wiele to milsze niż wysłuchiwanie od niektórych, jaka to ja jestem chuda ;/
Potem spotkanie z Magdą z innego blogu ale to już sekunda dosłownie, bo stałam w kolejce aby poznać osobiście do tej pory netowego znajomego, poetę Adama Pluszkę. Swego czasu na blogu zachwycałam się wrażliwością i spojrzeniem na świat Adama właśnie , które to mogłam poznać czytając Jego tom poezji pod tytułem „Zestaw do besztań”.
Jeśli chodzi o innych autorów to udało mi się porozmawiać chwilę z Romanem Czejarkiem. A z daleka przypatrzyłam się chwilę jednej z ulubionych aktorek, Annie Dymnej, którą cenię nie tylko za role ale za inne sprawy, te związane z Jej działalnością fundacyjną.
Książkowo, to wyszłam z prawie niczym, takie miałam założenie. jako, że jak Wiecie , czytuję teraz właściwie głównie ebooki. Kupiłam Księgę Szóstą „Poczytaj mi mamo” , dla Jasia. A dla siebie kupiłam „Tajemnicze inskrypcje” Alexisa Panselinosa. (Tak, papierową 😛 ). I miły, niezwykle miły akcent tych targów, zostałam obdarowana książką „Matka i inne zapiski” Zofii Brzeskiej-Gaudier.
Równie miły gest , niespodzianka to zdjęcie Karoliny Wilczyńskiej ze specjalnym pozdrowieniem dla mnie! które to załatwiła Maniaczytania 🙂
Podeszłam do stanowiska Wydawnictwa Sonia Draga aby podziękować za wygraną wejściówkę na targi i oczywiście nie obyło się bez krótkiej ale treściwej rozmowy na temat wspaniałych książek Eleny Ferrante , a także do stanowiska Publio aby powiedzieć, że to właśnie ja brałam udział niedawno w celebrowaniu ich czwartych urodzin.
A zakupów około książkowych, to pięć zakładek i notes 🙂
Może nie wyszłam obładowana jak wielbłąd książkami ale za to na pewno wypełniona dobrymi emocjami tak, że nawet długo po wizycie na Targach, miałam uśmiech na twarzy.
