Wydana w Wydawnictwie Prószyński i S-ka. Warszawa (2016). Ebook.
Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa.
Wspominałam już, że Magdalena Kawka jest jedną z moich ulubionych polskich autorek. Może dlatego, że pisze bardzo ładną polszczyzną i klimatem, stylem nieco odbiega od sporej ilości książek obyczajowych. Nie wiem jak to dokładnie opisać ale jej książki mają po prostu swój rozpoznawalny styl, klimat. Do tego jak wspomniałam, ładna poprawna polszczyzna (nie jest to takie oczywiste wcale jakby się wydawało) i ciekawy pomysł na daną książkę. Książki to obyczajowe ale nie nazwałabym ich wszystkich zwykłymi czytadłami jeśli już ktoś uparłby się przy takiej nomenklaturze. A już na pewno nie jest nim (owym czytadłem) książka, o której piszę.
O ile dobrze pamiętam ze strony autorki na Fb, jej dziadek urodził się we Lwowie.
I oto Lwów staje się głównym bohaterem tej książki. Miasto ale i oczywiście zamieszkujący je ludzie.
Historia rozpoczyna się rok przed wybuchem II Wojny Światowej. Poznajemy Lilkę Lindner, młodą gimnazjalistkę, jej rodzinę czyli rodziców i dwóch braci, starszego i młodszego. Jak również grono najbliższych Lilce koleżanek szkolnych, których największym zmartwieniem w tamtym czasie jest matura, która ma odbyć się za rok, wiosną 1939 roku.
Najpierw więc jest pora westchnień czyli ich szczenięca młodość. Ich pierwsze miłości czy miłostki, nauka ale i fascynacja kinem i ówczesnymi gwiazdami kina. Dziewczęta żyją pełnią życia. Przedwojenny Lwów zamieszkują Polacy, ale i Żydzi i Ukraińcy. I ta mieszanka dobrze całkiem egzystuje.
Aż nastaje dzień wybuchu II Wojny Światowej i szybko okazuje się, że wszystkie dawne problemy są nieistotne. Że te do tej pory dzieci właściwie, jakimi były dziewczęta, muszą z dnia na dzień poznać co to jest śmierć, zdrada, różnice narodowe, spory o to, co nazywamy patriotyzmem. Dzieciństwo czy raczej ich wczesna młodość zostaje brutalnie naznaczona okrucieństwem wojny. Całe dotychczasowe życie wcale nie przesadnie można nazwać domkiem z kart, którym nagle ktoś zaczął się niebezpiecznie bawić.
To książka, która faktycznie zdaje się (mnie przynajmniej) być czymś w rodzaju oddanego hołdu. Miastu ale i zamieszkującym je ludziom, podejrzewam, że właśnie najbardziej dziadkowi autorki.
Nie mogę powiedzieć aby była to książka z gatunku wesołych czy optymistycznych, niestety, nie, co oczywiste ze względu na to jaki czas i wydarzenia stanowią akcję książki.
Książka zdecydowanie będzie mieć kontynuację, tak przynajmniej wydaje się po tym, jak praktycznie ostatnie zdanie urywa się a my jako czytelnicy oczekujemy dalszego ciągu opowieści. Pomimo, że znamy aspekt historyczny i to jak potoczyły się losy Lwowa ,w granicach jakiego państwa się znalazło to miasto, to oczywiście interesujące są losy bohaterów wykreowanych przez Magdalenę Kawkę.
Ja będę z pewnością czekała na dalszy ciąg.
Moja ocena książki to 5 / 6.
