…ludzie mogą nie rozumieć kiedy życzę im czy to w prywatnych wiadomościach czy tu „spokojnego” dnia, tygodnia, weekendu.
Cóż, życie mnie tego życzenia nauczyło i uczy dalej. A dla mnie „spokojny” tydzień czy dzień nie oznacza nudnego ale właśnie spokojnego. Bez złego telefonu (one wcale nie są nocą , nie, ten najgorszy był dwa razy rano), bez wyników badania z otwartej koperty, które oznacza to najgorsze, bez choroby nagłej czy wypadku. Może brzmi to dziwnie ale cóż, taka jestem i już i już się na pewno nie zmienię, za dorosła jestem.
A wczoraj życie przeczołgało moje biedne nerwy ździebko na nowo ale na szczęście historia ta dotycząca kogoś mi Bliskiego z tak zwanym „dobrym zakończeniem” aczkolwiek po raz kolejny przypomniałam sobie dlaczego sobie i innym owego „spokoju” życzę.
A więc, życzę sobie i Wam spokojnego przedłużonego weekendu. Tym, którzy pracują po prostu spokojnej niedzieli …
