…piękna nazwa, prawda? A owoc ten spróbowaliśmy za sprawą, ciekawe czy komuś przyszłoby do głowy, książki „Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta” Davida Mitchella. 

To bardzo zdrowy owoc, poczytajcie sobie o nim, nośnik wielu ważnych dla zdrowia składników. Poza tym bogactwem dla zdrowia, które ma w sobie persymona, zachwyca mnie w tym owocu mnogość nazw, jakimi się go określa. Oprócz persymony właśnie to kaki, sharon. A samo drzewo,na którym rośnie nazywają też hebanowcem czy hurmą. 

Swoją drogą chyba pierwszy raz sięgnęłam po coś nieznanego mi do jedzenia pod wpływem lektury właśnie 🙂 Kolejny plus dla tej wspaniałej książki.