11 lat minęło…

…dzisiaj mojego blogowania.

Przy tej okazji pozdrawiam serdecznie wszystkich moich Czytelników i odwiedzających mnie.

Nie tak dawno widziałam wpis kogoś, kto wyliczył jakie zmiany w jego życiu spowodowało to, że zaczął blogować.

U mnie tak się nie stało. Blog nie spowodował większych zmian w moim życiu. Nie dostałam pracy, nie zaczęłam wielkiej współpracy. Poznałam za to sporo „wirtualnych” znajomych. Parę z nich poznałam potem „w realu”.

Od jedenastu lat z większą lub mniejszą częstotliwością piszę. Zaczęłam to dla zostawienia wspomnień z wyjazdów a z czasem blog się rozwinął. Pojawili się pierwsi czytelnicy. Przez jedenaście lat przez jego łamy przewinęło się bardzo dużo osób. Dużo z nich zniknęło i już nie pojawia się u mnie, tym bardziej cenię sobie stałą obecność kilkorga z Was. Dziękuję za nią. 

Dużo się wydarzyło w moim życiu odkąd zaczęłam pisać. Myślę, że dobrze, że o niektórych z wydarzeń nie mogłam wiedzieć, pewnie nie uwierzyłabym.

Piszę to wszystko z komórki bo ponownie wakacjujemy na naszych Mazurach. Niestety, pogoda tym razem zawiodła. Za oknem raczej wczesna jesień niż środek lata. Niemniej jednak podobno w weekend ma się poprawić. Oby tak się stało. 

Pozdrawiam serdecznie.

Chiara76