…bo marzec zazdrosny. Tak stało na pierwszej karcie kalendarza, jaki mamy, jak również przypomnieli to porzekadło w radio dziś. Fakt faktem, że styczeń był łagodniutki ale żeby znowuż w marcu śnieg czy nawet mróz miał kogoś dziwić? No bez przesady, ciągle jest zima.
Dziś od rana dziwnie za oknem, rano (wczesnym rankiem) nawet trochę napadało śniegu, który jednak szybko stopniał. Koło południa na chwilę udało przebić się słońcu a teraz od jakiegoś czasu poddało się i jest pochmurno i pada.
Mimo wszystko fajnie by było gdyby w weekend pogoda w miarę dopisała a także aby już im bliżej kalendarzowej wiosny , ta wiosna faktycznie obecna była.
No i już tuż tuż i zmieniamy godzinę? (No, może nie w ten i nie w następny weekend ale w październiku gdy zmienialiśmy czas na zimowy, ta marcowa zmiana wydawała mi się taka odległa :).
