a więc rację miał Janeczek…

…i oto Niemcy zdobyli Mistrzostwo Świata 🙂 
Dla mnie to też żadna niespodzianka bo na samym początku Mistrzostw powiedział mi to P. Ech, i to facet, który właściwie nie ogląda piłki, pozbawił mnie przyjemności zgadywania i zastanawiania się, kto wygra:)

I jeszcze jeden mundialowy akcencik z wczoraj. Oglądamy kawałek meczu z Janeczkiem (dosłownie chwilę, żeby chłopak zobaczył, o co tyle szumu). Ja się krzątam i coś tam jeszcze robię , P. podobnie, w sumie mecz ogląda tylko Janeczek, którego co chwila wchodząc do pokoju pytam „Był gol?” na co mój Syn z niezmąconym spokojem odpowiada „Nie” i tak mija wieczór. Ja mówię do Niego „Wiesz , synku, to taki ważny mecz, dziś rozstrzygnie się kto zostanie Mistrzem Świata” a z kuchni słyszymy tatusia, który dopowiada „Wiesz, Janeczku, ten mecz jest prawie tak samo ważny jak twoja popołudniowa drzemka”.

Miłego, spokojnego tygodnia Wam życzę:)