„Japoński wachlarz. Powroty”. Joanna Bator.

Wydana w Wydawnictwie W.A.B . Wydanie II, poprawione i poszerzone. Warszawa (2012). Ebook.

Opłaca się czasem sięgnąć po dawno przeczytaną lekturę aby zweryfikować swoje własne zdanie na jej temat. Od razu mówię, sięgnęłam zupełnie przypadkiem, bowiem była korzystna obniżka cenowa na ebooki autorstwa pani Bator a chciałam jednak się przekonać o ile więcej materiału jest w tym wznowieniu (okazało się niewiele więcej niż w pierwszym wydaniu ale nie jest to ważne). 

Moja poprzednia opinia była co najmniej letnia, jeśli nie chłodna. Na biblionetce podarowałam wtedy tej książce opowiadającej o pobycie autorki z wykształcenia kulturoznawczyni, w Japonii, ocenę niewysoką, którą teraz co prędzej ze wstydem zmieniłam na o wiele wyższą.

Teraz tę książkę zupełnie ale to zupełnie inaczej mi się czytało. Chyba wtedy, gdy sięgnęłam po nią pierwszy raz, podeszłam do niej z niewłaściwym oczekiwaniem bądź nie był to po prostu wtedy jej czas. 

Teraz odnalazłam w niej wiele interesujących aspektów, przede wszystkim dotyczących mentalności Japończyków i roli kobiet w japońskim, współczesnym społeczeństwie. 
Przypadkiem zbieżna też ta lektura okazała się w kontekście ostatnio zupełnie niezrozumiałego dla mnie totalnego awanturnictwa o słynny już „gender”, o którym nie raz w książce Bator w odniesieniu do opisywanych sytuacji, wspomina.

Bardzo, bardzo to udana lektura była tym razem i tak, jak zwykle nie sięgam ponownie po książki (mam trzy wyjątki książek, do których wracam) tak teraz zaczęłam rozważać którą książkę jeszcze warto by było przeczytać ponownie, porównać własne opinie sprzed lat i przyjemnie, jak w tym przypadku, się zdziwić i mieć zdecydowanie świetną lekturę.

Wielkim plusem dla mnie jeszcze dodatkowo jest sam język, którym Bator pisze, poprawna polszczyzna, brak niepotrzebnych ozdobników a jednocześnie dobry styl, który po prostu się podziwia i czyta się świetnie.

I mimo, że podczas lektur wywiadów z autorką, jakoś nie wydaje mi się ona postacią, z którą znalazłabym zbyt wiele wspólnych tematów do rozmowy, tak muszę powiedzieć, że jej książki czyta mi się rewelacyjnie.

Ta książka to obowiązkowa lektura dla miłośników Japonii ale też tych, którzy na ten kraj chcą spojrzeć z niego innej bo kulturoznawczej perspektywy.

Moja ocena to 5.5 / 6.