…eksperyment polegający na bezsensownej w obecnych czasach zmianie czasu na zimowy nadciąga. Znów potraktują nas jak kury nioski i przez jakiś czas będziemy (przynajmniej ja) czuli się otumanieni, przez kilka dni mogą dokuczać bóle głowy a przynajmniej jakieś dziwne poczucie rozbicia. Najmniej ucieszą się z tego dzieci a oczywiście i my, skoro dzieci budzić się będą dalej o porach, w których budzić się zwykły były. Ogólnie bryndza. Tak, tesso, naprawdę pamiętam, że to jest ta „nasza” czasowa zmiana i szczerze, to nic mnie to nie obchodzi. Jak dla mnie o wiele fajniejsza jest ta letnia i moglibyśmy na niej poprzestać. Zazdroszczę Rosjanom, że zdecydowali się zlikwidować te zmiany czasu, naprawdę niczemu to w dzisiejszych czasach nie służy bo względy ekonomiczne już kompletnie teraz nie grają roli.
No nic, to przypominam, że w nocy zmieniamy czas na zimowy. Wstawać to i tak się wstaje w ciemnicy ale nie cierpię tego, co teraz będzie, czyli szybko nadciągający zmierzch:(
