obok mnie…

…śpi sobie spokojnie mój Syn, w tle leci kołyszący Go po raz kolejny i tak lubiany przez Niego Michael Buble w swoim najnowszym albumie „To be loved”, za oknem słyszę tak wyczekiwany i niosący zawsze skojarzenie z wiosną i latem dzieciństwa pisk jerzyków, dziś zdałam sobie sprawę, że z moją Przyjaciółką znamy się na tak zwane „dobre i złe” ponad dwadzieścia lat, zaraz zacznie się wspólny weekend z Janeczkiem i P. 
To chyba nazywa się szczęście?:) 

Miłego, spokojnego weekendu dla Was…