…na liczniku.
Czego sobie życzę w Dniu Urodzin?
Zdrowia. Dla moich Najbliższych i mnie samej.
I Szczęścia. Jak wyżej.
I chyba nic mi więcej nie trzeba.
Jakby ktoś mnie chciał rozpieścić może mi życzyć wygranej w grę losową na cztery litery cobym sobie w końcu kiedyś mogła ten dom z ogrodem kupić. Ale na moich warunkach czyli w mieście:) Stąd mi tej wygranej trzeba. A jak nie wygram, to…nic się nie stanie.
I tak w pewnych kwestiach zdarzyło mi się już w życiu prawdopodobieństwo niemal niemożliwe do zaistnienia. W tej najgorszej i najwspanialszej kwestii. Życie.
W czas okołourodzinowy zawsze za dużo myślę. A myślenie mi nie służy. I tak wiem, że mimo, że ludzie życzą często spełnienia Marzeń to są marzenia, które…nigdy się nie spełnią. Bo nie mamy jeszcze mocy cofnięcia czasu i zaingerowania w przeszłość…
Z drobnostek to życzę sobie tylko udanych książek do czytania, samych świetnych filmów do obejrzenia i udanych wyjazdów całą naszą trójką.
Co się zmieniło od ostatnich Urodzin, o których pisałam tu? Na świecie pojawił się nasz Syn, Janeczek. I te Urodziny będą niezwykłe właśnie dlatego, że On z nami Jest. To właściwie największy i najwspanialszy prezent, jaki otrzymałam.
Odnowiłam dawno utraconą znajomość…warto jest czasem odezwać się do kogoś lub co miało miejsce w tym przypadku, przyjąć wyciągniętą przez Kogoś dłoń. Więcej takich miłych powrotów znajomości bym sobie życzyła.
Jak Ktoś chce powinszować, to tradycyjnie, to jest ten wątek:)
A ja dziękuję za już otrzymane kartki z Życzeniami i smsy:) jak również Życzenia w innych miejscach. Miło, że Pamiętacie! To dla mnie bardzo ważne!
