Dziś późnym wieczorem (wczesną nocą?:) minie pół roku Janeczka. Dwudziesty szósty tydzień skończony będzie czyli kalendarzowo, jakby nie było, pół roku. Ależ zleciało! Naprawdę pamiętam dzień, kiedy przyszedł na świat. I pomyśleć, że jeszcze rano robiłam badania z krwi potrzebne na…no właśnie, na przyszłość. Mały Jan jednak postanowił sam wybrać sobie dzień narodzin. I miał rację. Trzeba samemu brać sprawy w swoje ręce.
Na samym początku perspektywa pół roku brzmiała bardzo odlegle ale szybko okazało się, że przy takim maluchu czas biegnie szybciej w dwójnasób i oto mamy półrocznicę.
Janeczku, życzę Ci abyś zawsze był Zdrowy, Szczęśliwy, abyś czuł, jak bardzo Cię z Tatą kochamy i abyś wiedział, że żeby nie wiem, co, zawsze będziemy obok Ciebie abyś zawsze mógł się do nas zwrócić. Życzę Ci też abyś miał zawsze koło siebie serdecznych, oddanych Ci ludzi. Którzy nie zawiodą w żadnej sytuacji.
Kocham Cię Synku!
