„Zniknięcie słonia” Haruki Murakami…

…czyli co ostatnio przeczytałam na czytniku. A mianowicie ten zbiór opowiadań jednego z moich ulubionych autorów. Ten zbiorek stanowi punkt wyjścia dla późniejszych książek Murakamiego, na pewno „Kroniki Ptaka Nakręcacza” ale nie odczułam go jako czegoś w rodzaju wprawek.

Opowiadania łączy wzmiankowana tu i ówdzie postać Noboru Watanabe a narratorem jest najczęściej (chociaż nie jedynie) mężczyzna. Jak to najczęściej bywa u Murakamiego, często opiekun (trudno jest pisać „właściciel”:)) kota.

Opowiadania są jak to u Murakamiego, zarówno realistyczne, jak i nieco fantastyczne, oniryczne wręcz czy poruszające jakieś odczucie niepewności czy wręcz niepokoju. Podejrzewam, że jak zwykle może odezwać się sporo głosów krytykujących ten zbiór, mnie się jednak podobał, oceniłam go w mojej prywatnej ocenie na 5.5 / 6.

A teraz wzięłam się za kolejny ebook , tym razem kryminał, czyli poleconą na forum Kryminały i Sensacje Rosamund Lupton i jej „Siostrę”. Od samego początku wzbudza jakieś uczucie niepokoju, a to plus dla kryminału, mam nadzieję, że dobrego. Podobno dobry. Mam taką nadzieję. Znów, po „Dziedzictwie” , mamy do czynienia z bohaterkami, którymi są dwie siostry. I znów relacje między nimi są chyba dość skomplikowane. Zaczyna się od zaginięcia jednej z nich, w ostatnim miesiącu ciąży. Mam nadzieję, że lektura będzie udana, tym bardziej, że na czytniku czeka jeszcze druga książka tej pani czyli „Potem”.

Życzę Wam dobrego, spokojnego weekendu. Pogoda zdaje się nas nie rozpieści, więc niech przynajmniej nastroje będą dobre.