
Wydana w Wydawnictwie W.A.B. Warszawa (2011).
Przełożyła Irena Kowadło-Przedmojska.
Tytuł oryginalny Hugget, Sprickan.
Bardzo się cieszę, że Henningowi Mankellowi przyszedł do głowy pomysł popełnienia kilku opowiadań z akcją w czasach, kiedy to jego bohater Kurt Wallander dopiero zaczyna swoją historię z policją. Zanim my, jako czytelnicy, poznajemy go w serii kryminalnej.
W rozpoczynającym się w roku 1969 w Malmo opowiadaniu "Cios" poznajemy Kurta jako zupełnego młodzika bo dwudziestojednoletniego chłopaka, który dopiero co wdraża się w życie policyjne. Rozpoczyna jako patrolujący ulice Malmo ale od samego początku czuje, że chce czegoś więcej. Jego marzeniem jest rozpoczęcie pracy w wydziale kryminalnym, do czego z pełną konsekwencją zmierza. A zaczyna z przytupem, kiedy mieszkający w mieszkaniu obok Wallandera mężczyzna umiera. Wszystko wskazuje na samobójstwo, a jednak Kurt czuje, że to nie to, że jest coś poza tym, co może się wydawać. Jednym słowem nie wierzy w samobójstwo i rozpoczyna swoje własne indywidualne (chociaż niezgodne z regulaminem policyjnym) śledztwo. Które to zakończy się powodzeniem, aczkolwiek będą sceny dramatyczne.
W tym opowiadaniu poznajemy też Monę, przyszłą żonę komisarza, która na tym etapie jest dopiero jego dziewczyną. Nie dziwi mnie późniejszy rozpad związku komisarza i jego żony, jako, że od początku widać, że oboje chyba zbyt wiele dzieliło, niż łączyło, a Mona chyba niezbyt zdawała sobie sprawę z tego, czym jest wyjście za mąż za policjanta. Poznajemy też ojca Kurta i co nie jest dziwne szczególnie jak zna się późniejsze relacje obu panów, ich kiepskie relacje, które zdają się mieć podłoże gdzieś jeszcze dawniej, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie.
W drugim opowiadaniu "Szczelina", bardzo krótkim, Wallander właściwie mniej śledzi, ( akcja dzieje się szybko i dość dynamicznie), a więcej zastanawia nad tym, co nazywa "szczeliną" w szwedzkim społeczeństwie. Szczeliną, która wiele zmienia, jak również pokazuje, zwłaszcza policji zmiany społeczeństwa i eskalację przemocy i agresji.
W tej części też mamy zapowiedzi późniejszych problemów, na których skupia się autor, jak również, co już dotyczy biografii samego bohatera, mowa jest o zmianie miejsca zamieszkania, żonaty już bowiem Kurt wraz z żoną i pięcioletnią córką Lindą przenoszą się do Ystad.
Przyjemnie jest powrócić do przygód Wallandera, zwłaszcza po ostatniej, kończącej cykl książce, jak również miło jest poznać jego losy jako młodego i początkującego policjanta.
Moja ocena to 4.5 /6.
