dzisiejsza data…

…nastroiła mnie do wpisu przypomnieniowego. Nie, nie chodzi mi ani o Prima Aprilis (wkręciliście dziś kogoś?) ani o Międzynarodowy Dzień Ptaków (wszystkiego najlepszego dla ptaków z tej okazji), a o to, że jedynka. Pierwszy kwietnia. Która to data skojarzyła mi się z nieodwołalnym obowiązkiem rozliczenia się z ukochanym państwem za pomocą pitu. No i, co mamy od lat kilku, możliwością przekazania swojego jednego procenta jakieś organizacji pożytku publicznego czy osobie indywidualnej, która ma konto w takiej właśnie fundacji. I nie przyjmuję do wiadomości wykrętów w stylu "ale mój jeden procent to tak niewiele, że nie ma sensu". Sens ma każdy grosz, naprawdę. Pomyślcie sobie, że te pieniądze naprawdę komuś się przydadzą.
My już mamy wybrany cel oddania naszego 1%, a Wy? Pamiętajcie, jest jeszcze czas, aby spokojnie się zastanowić i podzielić z kimś, kto będzie tego potrzebował.