przypominam o zmianie czasu…

…dziś w nocy. Stali czytelnicy wiedzą, jak ja tych zmian czasu nie lubię, więc powtarzać się nie będę. Mój organizm za nimi naprawdę nie przepada. Podziwiam osoby, które mają to na stałe z racji pracy na przykład. Powiem tylko, że zazdroszczę Rosjanom, że u nich te zmiany już zostają zlikwidowane i będą mieli jeden czas. Jak dla mnie ten, co teraz będzie, czyli wiosenno letni mógłby zostać na stałe, głównie ze względu na to, że będzie dłużej jasno. W Rosji podobno likwidacja zmian czasu ma podłoże polityczne, szkoda, że i u nas w związku z rokiem wyborczym, który i tak zapowiada się ohydnie, nie mogą wprowadzić takiego przepisu, aby już więcej nie zmieniać.
Tak czy inaczej śpimy krócej, ale za to będziemy mieć dłużej jasno;)