
Wydana w Wydawnictwie MUZA. Warszawa (2010).
"Hania Bania.Tornado seksualne" to kolejna opowieść autobiograficzna autorstwa Hanny Bakuły. Tym razem poznajemy tytułową Hanię Banię jako dorastającą dziewczynkę, na etapie, kiedy to z dziewczynki przemienia się w nastolatkę. Czyli w wersji najbardziej wybuchowej, dojrzewającej młodej kobiety.
I ta część, podobnie, jak poprzednia, jaką czytałam, czyli "Hania Bania. Królowa Samby" jest zabawna i nie raz i nie dwa uśmiałam się przy niej. Ale jest tu już więcej spostrzeżeń życia codziennego, w jakim przyszło dojrzewać Hani i co za tym idzie, nie zawsze jest wesoło i do śmiechu, oj nie. Nawet ta tak mało zorientowana w sprawach polityki dziewczyna orientuje się dość szybko, w jakim świecie przyszło jej żyć. Książka kończy się bowiem na wydarzeniach zapoczątkowanych w marcu 1968 roku, które to jak wiemy zaowocowały masowymi wyjazdami polskich Żydów z Polski z biletem w jedną jedyną stronę.
Niby to więc wciąż będąc dzieckiem dojrzewało się Hani miło, nawet pomimo wiecznych zawieruch w życiu rodzinnym a raczej w związku jej rodziców. Młoda dama otoczona była adoratorami a raczej chłopcami, których to ona sobie jako adoratorów wymyślała. Mało się uczyła a raczej uczyła tego, na co miała chęć i dużo czasu spędzała z przyjaciółmi. A jednak coraz bardziej ingerująca w życie codzienne polityka kładła się cieniem na życiu tej młodej osóbki, tym bardziej, że wydarzenia marcowe zaowocowały tym, że została ona pozbawiona bardzo wielu przyjaciół i znajomych.
Mnie się ta książka podobała i będę z niecierpliwością oczekiwać ciągu dalszego opowieści o Hani Bani.
Moja ocena to 5 / 6.
