…wreszcie jak dla mnie trafiony;) Llosa. Nareszcie, co za ulga, znam autora. Ba, nawet czytałam jego książki. Dwie co prawda, ale przecież to akurat można nadrobić.
A jakie jest Wasze zdanie? Trafiony ten literacki Nobel, czy nie?
z cyklu na wesoło?
A to Polska właśnie? Od maja nie dostaję katalogów Świata Książki. Nic nie dały reklamacje. Katalogi do mnie nie docierają. Inne rzeczy też różnie, ale większość mimo wszystko tak, a katalogi utkwiły. Ale nie o tym chcę pisać. Zmuszona, wzięłam katalog z księgarni, przeglądam wczoraj, co tam ciekawego mają w jesiennej ofercie. No i na końcu jest dział z reklamami obniżek u partnerów Klubu. Miedzy innymi jak widzę, mogę dostać nawet 5% zniżki na wycieczki lotnicze Orbis Travel. Tiaaa…
„Starożytne igrzyska olimpijskie”. Judith Swaddling.

Wydane w Wydawnictwo Axis. Poznań (2004).
Przekład Jacel Lang.
Tytuł oryginału The Ancient Olympic Games
Dawno nie miałam takiej literacko historycznej uczty. Muszę przyznać, że ogromnie się cieszę, że zdecydowałam się na tę książkę, mimo, że jakimś wielkim fanem starożytności nie jestem to jednak temat igrzysk olimpijskich mnie wielbicielkę Grecji zainteresował na tyle, że wzięłam ją do rąk by wypuścić z żalem, że to już koniec lektury.
Autorka książki jest kustoszem Działu Grecji i Rzymu Czasów Starożytnych w British Museum, o czym informuje okładka książki i to widać. Ale, co jest jak dla mnie, laika wielkim plusem, autorce udało się stworzyć coś, co trafia właśnie niekoniecznie do przyszłych archeologów czy historyków starożytności ale przeciętnej osoby zainteresowanej tematem.
Książka wydana jest na porządnym papierze, ilustrowana zarówno ciekawymi zdjęciami i współczesnej Olimpii, i makiet i dzieł sztuki czy ich fragmentów prezentujących tematykę igrzysk olimpijskich, co zdecydowanie zachęca do poznania tematu.
Książka opisuje zagadnienie solidnie. I tak dowiadujemy się o początkach igrzysk, o fakcie, iż początkowo owe igrzyska urządzane na cześć Zeusa miały silny charakter religijny (co z czasem powoli uległo zmianie). Dowiadujemy się szczegółów na temat architektury i zabudowań ówczesnej Olimpii i funkcji poszczególnych budynków czy warsztatów. Potem poznajemy szczegóły już samych igrzysk, zarówno poznając ciekawostki na temat sędziów czy startujących jak również rodzajów dyscyplin jakie miały tam miejsce. Jest solidna rozpiska wszystkich pięciu dni igrzysk. Dowiadujemy się też, że igrzyska połączone były z zarówno religijnym aspektem jak również czysto ludzkim poprzez kończenie dni poświęconych rywalizacji sportowej wystawnymi ucztami.
Ja jako interesująca się Grecją jestem zachwycona tą publikacją i naprawdę polecam ją szczerze.
Nasza wyprawa w tamto miejsce, jaką mogliśmy odbyć w roku 2006 nabrała dla mnie nowego znaczenia. Załączam fotkę.
Moja ocena książki to 5 / 6.
