…skopał mnie dzisiaj los. Tak naprawdę i od serca. Czuję się, jakbym leżała i tylko osłaniała głowę, żeby nie uszkodził mi mózgu od swoich ciosów. A i tak czuję się, jakby uszkodził, takie głupoty przychodzą mi dziś do głowy. I takie głupoty gadam. Moja przyjaciółka mówi, że mam teraz do tego prawo. Chyba tak. Tak. Nie odzywam się, zamykam w sobie, nie mam chęci na rozmowy, na pisanie, na nic. I tylko powieki bolą mnie od płaczu. Prawdę mówią mądrzy ludzie, że w najważniejszych chwilach , momentach życia i tak zostajemy ze wszystkim sami. Nikt za nas nie podejmie decyzji. Nikt też nie będzie za nas cierpiał, czy przeżywał.
