„Dziewczyny z Portofino”. Grażyna Plebanek.

Wydana w Wydawnictwie W.A.B. Warszawa (2005).

Stwierdzam fakt. Nie czytuję za wiele współczesnej prozy polskiej. I być może popełniam błąd. Na tę książkę skusiłam się, kiedy bodajże na Światowy Dzień Książki natrafiłam na promocję w sklepie internetowym i powiedziałam sobie , że może warto spróbować. I co? Efekt jest taki, że praktycznie cały wczorajszy wieczór i dzisiejsze przedpołudnie spędziłam z książką w ręku.
Jak dobrze natrafić na taką dobrą książkę wśród polskich autorów.

"Dziewczyny z Portofino" to opowieść o czterech koleżankach z podwórka, o Beacie, Agnieszce, Mani i Hance. Każda ma nieco inną sytuację domową. Jest wśród nich dziecko zaniedbywane przez rodziców, jest półsierota z bogatym ojcem, dziecko opozycjonisty i dziecko dorobkiewicza, sadysty, który za cel obrał sobie wyrwanie się w rodzinnej wioski.
Każda jest więc uwarunkowana przez inny dom a mimo to zaprzyjaźniają się one ze sobą i tak oto książka prowadzi nas przez ich życie począwszy od wieku lat dziesięciu aż do chwili, kiedy mają ponad dwadzieścia lat. Ich dzieciństwo przypada na środek lat siedemdziesiątych, lata nastoletnie przypadają na ponury Stan Wojenny, a młodość na budzący się po zastoju PRL-u tak prężnie rozwijający się nowy ustrój i wczesny polski kapitalizm.

To rewelacyjna opowieść snuta i spleciona z tak wielu przecież rozmaitych opowieści albo o którejś z nich albo o nich razem, od której nie można się oderwać.
Myślę, że rówieśnicy autorki jeszcze bardziej odbiorą tę książkę. Pamiętają przecież robienie "widoczków", wspólne strachy na opuszczonych hałdach, którymi straszyło się szczególnie dziewczynki, gry w gumę aż do skuchy itd itd.
To opowieść, a jakże, o sile kobiet, i o sile współpracy kobiet, która kształtuje się i rośnie w nich aż od bycia przez nie dzieckiem.
To opowieść słodko gorzka, jak życie. O pierwszych miłościach i zawodach. O niechcianych ciążach i trudnych wyborach. O dzieciach i o trudzie bycia rodzicem. O poplątanych losach, które łatwiej rozplątuje się w zaprzyjaźnionej grupie. To historia o dorastaniu i stawaniu się kobietą ze wszystkiego tego konsekwencjami.

Mnie się ta książka ogromnie spodobała i jestem baaardzo zadowolona, że po nią sięgnęłam.

Moja ocena to 6 / 6.