
Wydana w Wydawnictwie Czarne. Wołowiec (2010). Przełożyła Marta Rey-Radlińska.
Tytuł oryginału szwedzkiego Granslandet.
Niby szwedzki kryminał, więc mogłam się spodziewać czegoś super, ale niestety, jednak książka zawiodła. Nie mówię, że oceniam ją bardzo źle, ale raczej nie jest to autor, do którego będę wracać.
Daleko mu do Wallandera. Być może na odbiór lektury wpłynęło tłumaczenie a raczej jak sądzę korekta, skoro na stronie 15stej znalazłam "kwiatek", cytuję "Samochód wytoczył się na autobahnę". No, ludzie!
No więc nie, ten autor nie zachwycił mnie i nie sądzę, abym sięgnęła po coś więcej jego pióra.
Całość też jakaś taka, aż za "sucha". Ja wiem, że Szwedzi mają taki styl konkretny, bez zbędności, bez ozdobników niepotrzebnych, ale tu jakoś tak styl mnie nie zachwycił, nie wciągnął, wręcz trochę zniechęcił.
Co prawda, ciekawe było poruszenie tematyki. Wojna w byłej Jugosławii , a raczej odniesienie do niej, poruszona pewna problematyka poczyniona piórem Szweda, to naprawdę interesujące. Być może czasem łatwiej jest sięgnąć po aż tak trudny temat i aż tak kontrowersyjny osobie, która, która pochodzi z kraju, w którym tego typu problem nigdy nie zaistniał.
Kryminał rozpoczyna się w chwili, kiedy pani policjant Elina Wiik staje na tak zwanym życiowym rozdrożu i kiedy w ramach zastanowienia się nad sobą i swoim życiem udaje się do Włoch, gdzie oddaje się słodkiemu la dolce vita. Poznaje tam też mężczyznę, z którym łączy ją nagłe, ale prawdziwe uczucie, pomimo faktu, że Elina właściwie o owym mężczyźnie nic nie wie.
Nie chcę zdradzać nic więcej, powiem jednak, że przeszłość mężczyzny , a raczej jej odkrycie będzie stanowić dla Eliny nie lada wyzwanie. Przy okazji dotknie ona przeszłości byłej Jugosławii, kiedy to uda się tam aby rozwikłać pewne sprawy.
Sam kryminał, jak mówię, specjalnie mnie nie zachwycił jednak na plus odnotowuję poruszenie tej trudnej tematyki, chociaż nie przeczę, mogło to być ryzykowane, jednak wydaje mi się, że autor wyszedł z tego obronną ręką.
Mimo to jednak moja ocena tej książki, to 3.5 / 6.


