„Pod Zawianym Kaczorem”. Martha Grimes.

Wydana w Wydawnictwie W.A.B. Warszawa (2010).
Przełożyła (z wielką brawurą i w świetnym stylu) Anna Jarzębowska.
Tytuł oryginalny The Dirty Duck.

Martha Grimes, to jedna z moich ulubionych autorek kryminałów. Amerykanka, która stworzyła wspaniały opis angielskiej prowincji. Prowincji, która co i rusz staje się areną dla zbrodni. Którą to z kolei rozwiązać na ogół przychodzi (już!) nadinspektorowi Jury wraz z jego przyjacielem, Melrose Plantem.

Tym razem mamy do czynienia z morderstwem amerykańskiej turystki, która zostaje zamordowana w mieście Szekspira, Stratford. Turystka brała udział w wycieczce zorganizowanej, jednak nie takiej, w której przewala się dziki tłum, a takiej, która kosztowała wielkie pieniądze, za to miała zapewnić poczucie komfortu i dyskrecji. I zapewne bezpieczeństwa. To ostatnie jednak niezbyt się udało, tym bardziej, że z towarzystwa wycieczkowiczów ginie jeden chłopak (uciekł jak sugerują niektórzy jego bliscy?), następnie zaś mord dosięga kolejne osoby. Na uczestników pada blady strach, niemniej jednak starają się dzielnie realizować kolejne punkty wyjazdu.

Jak zwykle u Marthy Grimes dobrze oddana jest prowincja angielska. Posyła ona też nawet lekkiego prztyczka w nos swoim współziomkom uśmiechając się do tak osławionych amerykańskich turystów (robi to jednak bez zbędnej złośliwości). Oczywiście jest jak zwykle u tej autorki specyficzne poczucie humoru, no i oczywiście ciekawa intryga kryminalna. Plus sporo literatury i zabawy z nią, jak chociażby specyficzne "literackie śledztwo" prowadzone przez jednego z bohaterów książki.
Myślę, że fani serii nie powinni być zawiedzeni.

Mnie się podobała i darowuję jej ocenę 5 / 6.