Odnotowuję wczorajszy sukces Adama Małysza na blogu.
Czekamy na jeszcze jeden medal i nadzieja jak najbardziej jest na coś więcej, a dlaczego by nie? Jestem pewna, że Adam sam taką nadzieję ma, inaczej po cóż byłoby skakać zwłaszcza, że on po prostu cieszy się tym co robi?
My Adamowi kibicujemy od lat, niezależnie od formy, ale oczywiście, że cieszymy się z sukcesu, tym bardziej, że srebro Olimpijskie, więc tym większa radość.
Czekam na medale Justyny Kowalczyk i może Sikory?
