zobowiązania;)

…podjęłam wczoraj poważne życiowe zobowiązanie. Otóż nie czytać komentarzy na onecie;) Zobowiązanie wynika z przeczytania artykułu o najpopularniejszych i najdziwniejszych imionach nadawanych w naszym pięknym kraju.
I po przeczytaniu komentarzy przeciętnego Polaka wiem już, że moje własne imię jest brzydkie i przaśne i nienowoczesne a ja sama (jako kobieta po trzydziestce) jestem ni mniej ni więcej, ale starą babą;)
Widać swoją drogą, że ferie w toku, dzieci więcej czasu mają.

Notre Dame de Paris…

…wielką niespodziankę zrobiła mi Mala_mi, która przysłała mi pocztówkę z Paryża, z tym właśnie wizerunkiem chyba jednej z najsłynniejszych (a może najsłynniejszej?) katedr świata.
Nie spodziewałam się, jako, że wiem, że nie był to długi wyjazd, a sama pamiętam, że podczas krótkich wyjazdów człowiek ma mało czasu i skupia się raczej na zwiedzaniu, podziwianiu czy odpoczynku w kafejce, wgapianiu się w ludzi przechodzących za oknem i raczeniem się pyszną kawą aniżeli wyszukiwaniem kartek do znajomych. A jednak. Bardzo miły gest, dziękuję. Tym bardziej, że jakoś mi się zackniło za Paryżem chyba właśnie dzięki opisom podróży u Malej_mi. Najchętniej znowu odwiedziłabym to muzeum, tym razem jednak przyszłabym równo z otwarciem i pewnie wyszłabym jako jedna z ostatnich zwiedzających, uwzględniwszy jeszcze wizytę w bardzo miłym sklepiku przymuzealnym, w którym można kupić fajne suwenirki dla siebie i znajomych.
Mala_mi, wielkie dzięki za przesympatyczną niespodziankę;)