…ominie się zło, to co boli, i stosowałam swoje własne sposoby, zaklęcia, nie czytałam książek poruszających tematy złe, niedobre, unikałam tej tematyki także w filmach. I co z tego? Zło i tak kiedy chce, dotyka nas, przychodzi niespodziewanie, rujnuje poczucie, że możemy się obronić.
Ale i tak nic nie zmieni tego, że dalej a nawet bardziej usilnie wciąż omijać będę taką tematykę, tym bardziej, że nic mi takie poczytanie, pooglądanie nie da poza przywróceniem koszmarów, złych wspomnień, poczucia bezsilności.
Sny męczą. Dziś wyjątkowo w jednym z nich ujrzałam, jakie czarne myśli w głowie mi siedzą, jak kłębią się w niej.
Tak bardzo chciałabym wstać i nie pamiętać, co mi się śniło. Z drugiej strony, może te moje sny to jakiś tam mój wentyl, sama już nie wiem…
