człowiek potrzebuje…

…cezury pewnych wydarzeń. I takim jest z pewnością pogrzeb. Aby dać zamknąć się pewnym wydarzeniom w konkretnym czasie i rozpocząć nowy czas.
Wydaje mi się, że o ile o pogrzebie w ogóle tak można powiedzieć, to ten był w porządku. Ojciec powinien być zadowolony.
Dla mnie ważne było, że przyszła K. Bardzo miły dla mnie gest.
"Rozwaliły" mnie psychicznie dwie rzeczy. Najpierw sam fakt wozów z przedsiębiorstwa pogrzebowego. Widok, który jasno strzela po oczach faktem, co zaraz będzie się działo. Druga, to już przy grobie, która to zresztą zawsze działa na mnie podobnie, czyli ten odgłos rzucanej pierwszej , drugiej łopaty ziemi na trumnę. Głuchy, bezlitosny odgłos uświadamiający , że na sto procent coś tu na ziemi się skończyło.
Dobrze, że już po.