Gapa ze mnie. Dzisiaj sześćdziesiąte urodziny świetuje Pedro Almodovar, chyba w obecnej chwili mój ulubiony reżyser.
O moich fascynacjach nim pisałam we wpisach o "Volver"-film, "Volver"-scenariusz, "Kobiety na skraju załamania nerwowego"-film, "Wszystko o mojej matce"-film, "Czym sobie na to wszystko zasłużyłam?"-film.
W kinie pojawia się nowy film reżysera, który pewnie i tak obejrzę, jak wyjdzie na dvd, wolę tak zdecydowanie ostatnio, ale za to będę mieć na co czekać.
Sto lat Pedro!
UPDATE:
moje Urodziny z Pedrem.
Wczoraj usiłowałam doszukać się prawdziwej daty urodzin reżysera, bowiem nasza wiki podaje zupełnie inny dzień i nawet rok urodzin. Na oficjalnych linkowanych przez polską wiki są daty urodzin jednak 24 września 1949 a nasza wiki podaje 25 września w dodatku 51 roku.
W jednej z moich ulubionych audycji Jedynki, którą słucham od paru tygodni we wtorki i czwartki po 23.00 też kobieta właśnie powiedziała, że coś Pedro za wcześnie świętuje, bo on dopiero za dwa lata będzie obchodził sześćdziesiątkę.
Tak mnie to zaintrygowało, że rozpoczęłam poszukiwania na necie, wspomagana przez P. Linkowane na naszej wiki źródła podają wyraźnie 24 września 1949 roku.
Usiłowałam poszukać czegoś u źródeł, czyli na hiszpańskiej wersji wiki, bo kto nie wie lepiej, jak internauci z kraju, z którego facet pochodzi. I co?
I kiedy tam dotarliśmy, zaczęłam się śmiać. Powiedziałam do P. "To jest właśnie cały Pedro, nieobliczalny, nieprzewidywalny i nie do poznania w stu procentach".
Dane na wiki hiszpańskiej są już tak zabawne (na tej samej stronie występują bowiem owe dwie tak różne od siebie).
Czyli, jak w jego filmach , nie do końca wiadomo, co tak naprawdę zdarzyło się a co tylko zdarzyć się może, co jest prawdą, a co słodkim kłamstewkiem. Cały Pedro.
Link do strony hiszpańskiej.

