…dzisiaj w nocy rozpocznie się kalendarzowa jesień. Nie ma na to rady, jak śpiewano w piosence? mówiono w wierszu?
Teoretycznie powinnam lubić tę porę roku, zdarzyło mi się bowiem jesienią parę ważnych wydarzeń, ale…no nie bardzo się mogę do niej przekonać.
Na razie jednak pogoda rozpieszcza, w weekend w niedzielę było zdecydowanie letnio, mam nadzieję, że następny weekend czyli ten nas czekający również się taki okaże. Niech ta jesień rozpieszcza nas jak najdłużej…na deszcz, pluchę ciągle przyjdzie czas.
„Cień”. Karin Alvtegen.
Wydana w Wydawnictwie Świat Książki (2009).
To zupełna nowość, podobno do dostania na razie tylko w księgarniach wydawnictwa, co też ja uczyniłam, będąc w księgarni Świata Książki leżącej nieopodal. Na tyle to nowość była, że nawet udało mi się ją wprowadzić do biblionetki, ha!
O innej książce tej autorki, "Zdradzie" pisałam już wcześniej i podobała mi się, dlatego z chęcią sięgnęłam po jej "Cień".
Zaczyna się w chwili, kiedy czteroletni chłopiec zostaje porzucony przez matkę w Skansenie. Przy dziecku zostaje znaleziona jedynie kartka z prośbą o wychowanie go.
Jeśli mam się do czegoś w książce przyczepić, to trochę nienaturalne wydało mi się nagromadzenie aż tylu ludzkich pechowców i nieszczęśników przypadających na metr kwadratowy akcji książki, ale całość jak najbardziej ciekawa.
Tak naprawdę, jak i w "Zdradzie" autorka pod pozorem intrygi o zabarwieniu kryminalnym przesyła nam swoje refleksje na temat współczesnych ludzi, ich postępków, ich zachowań w sytuacjach ekstremalnych.
Każdy człowiek zapewne ma swój cień, który kładzie się na jego życiu, jeden ma ten cień większy, inny mniejszy. Amerykanie nazywają to owym kościotrupem w szafie. Jakby tego nie nazwać, wiemy, że są pewne sekrety, tajemnice skrywane głęboko , które upchnęło się na dnie pamięci z nadzieją, że nikt ich nigdy nie odkryje i że nie zostanie się zdemaskowanym.
Taka tajemnica ciąży nad życiem słynnego pisarza, noblisty, Axela Ragnerfeldta. Tajemnica tym straszniejsza, że w pewnej chwili wpłynęła nie tylko już na niego samego. Ale-nie chcę nic więcej pisać.
Podobało mi się też przedstawienie problemu zmagania się z tworzeniem, na podstawie życia kilku autorów książek przedstawionych w "Cieniu". Każdy z nich swoje twórcze problemy rozwiązywał na swój własny sposób. Niekiedy mający dramatyczne konsekwencje.
Mnie się podobała, myślę, że nie zawiedzie miłośników kryminałów, ale o tym tak naprawdę każdy musi przekonać się sam.
