„Namiętność”. Jeanette Winterson.

Wydana w Domu Wydawniczym Rebis (2002).

"Namiętność" to druga książka Winterson, jaką czytałam po "Podtrzymywaniu światła".
Proza tej autorki jest specyficzna, nieco magiczna, jakby owiana tajemniczymi zapachami, mgłą, w której wszystko może się zdarzyć.
Ta książka , to opowieść o dziwnych związkach łączących ludzi. O miłości i nienawiści, jaka wynika, kiedy jedna z osób w związku wie, że nic z tego, nie zmusi partnera do miłości i do namiętności właśnie. To opowieść o przyjaźni i o zostawionych u kogoś sercach, które należy odzyskać aby nie czuć się niepełnym.

Głównymi bohaterami, którzy snują swoje opowieści (opowiadają nam bajki, wierzcie im) są kucharz Napoleona, który na stanowisko to dostaje się w dość oryginalny sposób a także córka weneckiego gondoliera, która ma nietypową budowę stóp bowiem posiada błonę pomiędzy palcami. Dlatego moi drodzy, weneccy gondolierzy chodzą po wodzie.

Historia żołnierza-kucharza przemierzająca świat wraz z cesarzem jest dość gorzka, to historia przegranych i tych, którzy orientują się, że niepotrzebnie brali udział w jakimś przedsięwzięciu, które to jest mrzonką kogoś innego.
Jej opowieść to opowieść o magicznej Wenecji, w której można się zgubić wśród kanałów nawet kiedy zna się topografię miasta. W której można zgubić się wśród własnych emocji i namiętności, które owładnąć nami mogą.
Emocjami i namiętnościami, które czasami prowadzą nawet do szaleństwa.

Proza Winterson jest specyficzna, jej opowieści mogą się podobać ale nie muszą, nie wiem, czy każdy znajdzie w nich coś, co go poruszy.
Ja znajduję i mnie się podobała ta książka.