…znowu zajrzał na mój blog ktoś z ciekawym hasłem.
Wyjaśniam, NIE, po ukończeniu TRZYDZIESTU lat nie pada się natychmiast trupem. Mało tego, można się o wiele fajniej seksić ( ma się zdecydowanie więcej pewności w tej kwestii, wie się, czego i jak się chce:), na więcej człowieka stać. Ma się zdecydowanie więcej zainteresowań i możliwości realizowania się. No i studia już za człowiekiem i na ogół interesująca praca, a więc wszelakie nerwy z tym związane już dawno za nami.
A niektórzy moi znajomi, to już po trzydziestce byli po pierwszym rozwodzie więc i możliwości nowe przed niektórymi się otwierają:)
Ja wiem, że w pewnym wieku osoby po trzydziestce wydają się niemal starcami, ale zapewniam Was, po trzydziestce nie jest źle:) No nie jest i już;)
rocznicowo dziś na blogu…
…kolejna rocznica pisania bloga stuknęła dzisiaj…Piąta konkretnie. Taka z tych okrąglejszych;)
Rok temu o rocznicy pisałam tu.
A dzisiaj chociaż w głowie kłębią mi się różne myśli i przemyślenia na temat blogów, bloga i pisaniny, chyba sobie daruję. Może dlatego, że wcale nie wszystkie te opinie takie hurraoptymistyczne by były…A po co smęcić przy rocznicy?:)
A więc, rozkładam wirtualnie bielutki obrus, stawiam szklanice, wystawiam ciasto i zapraszam do świętowania;)
Jedno mi się nie zmieniło od roku, ciągle się sama sobie dziwię, że tyle lat już to piszę…a nie przypuszczałam, kiedy zaczynałam.
